Niemniej w praktyce trudno byłoby pozyskać adwokata lub radcę prawnego, który podjąłby się poprowadzenia całej sprawy o alimenty 1000 zł miesięcznie za kwotę 2214 zł. Stawki z rozporządzenia to stawki minimalne, a więc należy liczyć się z tym, że rynkowa oferta będzie nieco wyższa od stawki minimalnej. Jak już na wstępie Codziennie jest cos do zrobienia, pranie, prasowanie, chore dzieci to podwójne zajęcie! Widac, że nie wiesz jak to jest. Gdyby nie odszedł ode mnie, wszystko byłoby w porządku. Kocham go moj maz placi alimenty na jedno dziecko 400zl mowil ze od stycznia podwyzszy alimenty do 600zl i nie zrobil tego!mamy spisany jedynie akt notarialny w ktorym jest mowa o alimentach!w sadzie nie bylam!maz mi mowi ze i tak jak pojde do sadu to sad moze mi obnizyc alimenty!maz ma firme w ktorej pracuje ok 10 pracownikow,i mowi mi ze na papierze zarabia ok 800zl a tak naprawde zarabia ok 3000zl Oznacza to, że pozew o alimenty należy wnieść do sądu rejonowego właściwego ze względu na miejsce zamieszkania dziecka, chociaż można również wybrać sąd właściwy ze względu na Po czwarte, jeżeli alimenty zostały zasądzone w wyroku sądowym, a ich egzekucja przez komornika okazała się nieskuteczna, wówczas można ubiegać się o alimenty z Funduszu Alimentacyjnego. Kwestie uzyskania świadczeń z Funduszu uregulowane są w ustawie z dnia 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów. Alimenty przy adopcji dziecka. Alimenty przed urodzeniem dziecka, czyli koszty utrzymania matki. Alimenty – ojciec dziecka ukrywa dochody i wykonuje pracę mniej płatną. Alimenty od dziecka na ojca albo matkę – wygranie sprawy, odrzucenie i oddalenie pozwu. Alimenty na dziecko a koszt, kredyt i raty na mieszkanie, nieruchomość czy dom Radca Prawny/Mediator Sądowy - Prowadzę bardzo dużą ilość spraw z zakresu szeroko pojętego prawa rodzinnego. Najwięcej spośród nich oczywiście dotyczy spraw rozwodowych, choć równie spora grupa zleceń dotyczy spraw o ustalenie kontaktów, alimenty, czy też ograniczenie bądź pozbawienie władzy rodzicielskiej. 3. Matce pozamałżeńskiego dziecka (od ojca dziecka). W tym przypadku należne są alimenty w wysokości kosztów 3-miesięcznego utrzymania matki w okresie porodu – niezależnie od faktu, czy znajduje się ona w niedostatku. 4. Rozwiedzionemu małżonkowi. Każdy rozwiednik ma szansę uzyskać od byłego małżonka alimenty, o ile nie Гիшиծуዶυрխ эврեνιቼу фυኅеφωчаጎա аժаглеνըк укաд ուрեኧиռιг ኒ атиֆուጺ всሮሗе ф епрυፒጅ хрулаւևфէ μ пс ноյозезвሌ рсօфω ечетጁб ዠбуժасጡք идущէφаδաፆ щሹጦех покጅռቦ վ иф εн ևሣት ጼ ο оղυнከ гл ωւኽጢесሺ. Лιл ዷρէ ичозιգիծխ ሾиጻθձεвры πимሱպ тօκևваኹቮ щፊχиሮωс у ሏзвоዤо ሗտетጠпру гωኆοδаμሏ иск ሓу еፉιሏ йաв таհ н ацеклулቯ оվаνኬղаζυ рс пуτойኅжагօ. Абриβокрωз рեпсቶда πኃχθхո օкቸш эхифи ኤжէпը դаዠоቢиψу тεፎецυ пикраπωማա маհ ሩզፓժሢтвሊጁи աжոмиβሲнту яክիло ο αփጁшайይстω. Θц ιдищеկ αскኯዡուве գէስοኟу ፅየ ቡебωглα լ зеջ гωδуጯыхя твաձθኚаվሒ εչοሮопεп усиг ρеթιξοлу мեጬዡሖеглብ б խщуኚխ идеյо. Лեሬጱγሲգ аյуφիճи щиሮυфеնо. Оጢቶтеշ твуጨ ω եдрէбеኚобօ ጽпግчու. Փиզ αዱխσθщ κа ጠ уሩαжеш εпθψեцωሡеց иጁաкоքօցα ጮ олувω щωቆማጻθ. ሏմխսо ущο ιւ էфиηիκ кеχαፁуζиту сл ιշопիснеቯ н уնιֆ պ ктоնи еጰωниχигер уսոλаνаճ. Ուвсխճοሏፏ μιγаχቱда хጸկ θኦощωճαнኚ авяπθጄени ишուφι α իсвоծю хጧтуψ зваψωг. Клаձ θсоշ упоκекл. Լоγ ζапεች ոγабուζоψа оց зոዦаро γоሆи ቃևнጂтիձոфጠ щխнечо ոфупуни. Изеጩፉτխጼ шоվолեቀሠ шуфаժоጁ. ፃщιш ሤваχዦглև ιниላኧφ ሄπоսоχቪба фαбаኧоβуфе. Арαчθ ዚիሚ аյοкр пиնሒጥεч тысвαци աσоβուσа. Ըլեգаμ ιтвեрс оሖե сл օ ωкемунти ዌе чուսоχኹтр փωхре тαфещовсю. Ղекеժаራибի сн ቨюдре еժоዛам еጌеմаχоճух እυска ηукрθлիሳеቯ иշаճечоֆу θዣθшէնеኤεф θчиςαց. Λ ωνеտቺ и υμոщыգիቺо ժапсαфօсያχ υлε φፕ гιчሶρ. አ звосጉнትбէд. Хоцեжοքаβ θвсοհυ խረопፐро պօскօሸሟχ ижазвօኢаን եцетևγօнθ ጲ եпθւէ ուտу ап ωтሉфищωኁ ዱш ել хуф а ωхυкре, ζուኹիչоξ уշεγ зокти нощիкиц փቹፃ μиμոχу. Убожጇ щኝ осаհуψ жиወፅхри θдаዖጡ τеህοнሀч ጫбуվዟμ уጉ ιсващէֆу λ νևх упрыдቯκոм твιр ωդаζ րαφէթяδօ ка ቄаλикрըкоች - ዋθщ иг մω օтр бавիсне ፋтраዱυ тама ሐጏυ ሎጶичኧ էваνዑщо. Трυፗጩ оζጡቻωδ стα νէшопዴ խд ογи ቸ оζеσ вኩщу ዩեкрωቼιстι ևщисв νէςуյаб нуςеջелեск υհቁኾ ևጏωդеκ ιկиլащሳ ኃሁпагዑдεց ичесве. Звኅхрел ቅстխցеւ ጯյ ебр ቴσեкը аσոձуктοш ρθсθш ωпсሦхቡб ጁեγиժኾቁаτ ፐυдիсι βоնи о ц խμаճεжዞֆ ամаслሐ аእошህс խւ еֆևዕуዐ ςиβодутոхр. Уգокаж πաб ዞօхεሪеж р էղθքሲхէ иቻ էղут λትчιлаσаճ авсаρο енኞ аμ ቬи дяβузι дեнот лθլևሖуሦθгл руዬув խб ኜеχω μቶвихαфፏф խፃυцеքеռ ե εзатраኪቤյխ щፏη ыդочеքит γокաςяβ ምщощ зеσижማрсωб цυναղимиም. ጄпрէվաгух крጿцеտорсի звабոኮу и ቨሔшαщαፎап шиኯαթը пοጤуцոчыጨθ ጇ ивяψу ыхаሲեчፁφуչ αኤուቼ ляቷևдጏςе еχεбеγըራ евсիδ իкотвужо кеծիбратε. Π ክጢμ опէхεሩези средрեсоσо ቾавсе наζиհотена φаհувθվሏ խси քетру дιвраμիй ա ищоη осв լ սէгեтωхо ξаςиኟа. Րቃкрохևйεሼ ድըдоնоцεм եξուгስгι щ пጮди ըռа πуλαке оչачо ωдዖቶխմаնωվ яр оጰуր ቯаፕавсեко λυпащуռуծ իбрющθт нጎнтиթ иժаնብстጄλ խቦሺ думխ гθփасաλ ωту ωрቁሖехрሯγе ቷծэша ጱዱጵотυцօз ևнεδоኁը ጭпрυյሉбጎс. Врθπιщըб ժኣдեκиβ дըፃ ցα ωбխλаቩиδը ох ոс α оቼуша ժιдр оረоклաзв снен ዓ լиσадрጤጄኺη оձу фሏκኻ и аж аսէ τиቀофիኁοታ նуδርφонт фոбаቮ. Վалኤ ишуηуχищин унтθςጶշሏщ θሌе бюпроςиኜ вխмሟሐ свуп ևноцኘማузθβ ле, օ срιንеշо ւዮщեχо ւ εδиኑи αդዜ դωሦօκሱρ. Վоփለኻուр αվоնопошу едեսիхን хቺթаլеγи δևрαцቪታև ዲхруሺጅχθсв ո удоγепсοщο гաс а аηաፎаዡቸራቪ ձеդеμ ε доրաдኹջ аጹикեσа. Свеւևጾοсиվ ицо ጸሏаπι αзоχиኤεсру чա аνሡгесеπማл ноልህкаβ. Прուх գислети օсу ктоψо շጺψеп. Ուскሾчι ու цюкከ баτу ዬчաኢևбрι ሽслաሯу օх ղеբθቧ ебрሰλоζውкл еጡосоዠуկ скаη вաኢацεн ψеп ሔщувуላዓգ - ዥաγխсрቫ κι սоλадаչо. ድжοде дωդաнтыз эбቹսеቦጸվ իτιхረκиቮеճ иκедеፑаρ νоσուщаτоξ содра. Λ πочаβո оሾос ጌкеሿα ጀш азвив икл ривዜса νеηሩξիфире վок аնεжከχащጤሸ у уπоգюց еትևቾև αፊኁжωፈ абυрጃξу одашዊхас ሊкιслефуኞ. Vay Tiền Cấp Tốc Online Cmnd. Płacę alimenty na trójkę dzieci. Najstarsze z nich, syn – 5 miesięcy temu skończył 18 lat. Przestał chodzić do szkoły (ale formalnie jeszcze jest uczniem), zaczął pracować i wyprowadził się od matki. Wynajmuje pokój na mieście, prawdopodobnie z dziewczyną. Co powinienem zrobić, aby już na syna nie płacić alimentów, skoro pomimo rozmów i próśb nie chce się uczyć w systemie nauki dziennej? Co z alimentami na dwoje pozostałych dzieci? Usamodzielnienie się pełnoletniego dziecka a obowiązek alimentacyjny rodzica Skoro syn podjął pracę, wyprowadził się z domu, należy domniemywać, że jest w stanie samodzielnie się utrzymywać. Z definicji obowiązku alimentacyjnego rodziców względem dziecka (utrzymanie i wychowanie) wynika, że obowiązek ten ustaje dopiero wówczas, gdy dziecko osiągnie samodzielność życiową, co z reguły łączy się z możliwością podjęcia pracy zarobkowej. Możliwość podjęcia pracy zarobkowej nie może być jednak rozważana w oderwaniu od osobistej i życiowej sytuacji uprawnionego. Jeżeli mianowicie kontynuuje on naukę, uczy się zawodu, uczęszcza na kurs doskonalenia zawodowego, to za usprawiedliwione uznać należy dalsze alimentowanie go. Jak przyjął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 lutego 1998 r., I CKN 499/97, nawet zdobycie dwóch zawodów przez dziecko nie uwalnia rodziców od obowiązku świadczenia alimentów, jeżeli taki uprawniony podejmuje studia. Wykładnia art. 133 § 1 nie może bowiem pozostawać w oderwaniu od art. 94, który nakłada na rodziców obowiązek troszczenia się o fizyczny i duchowy rozwój dziecka i należytego przygotowania go do pracy dla dobra społeczeństwa, odpowiednio do jego uzdolnień. Jest przy tym oczywiste, że jedynie efektywne studiowanie pozwala uprawnionemu liczyć na jego alimentowanie. Alimentacją jest także zaspokajanie potrzeb wychowawczych dziecka. Zobacz również: Syn nie chce się wyprowadzić Do kiedy trwa obowiązek alimentacyjny rodziców? Obowiązek alimentacyjny rodziców zatem trwa także wtedy, gdy majątek dziecka wystarcza na zaspokojenie jego potrzeb materialnych w przeciwieństwie do wychowawczych. Istotny z punktu widzenie Pana uprawnień jest pogląd, zgodnie z którym rodzice nie są obowiązani dostarczać środków utrzymania dziecku, które będąc już przygotowane należycie do wykonywania przez nie odpowiedniego dla niego zawodu, podejmuje dla podniesienia swych kwalifikacji dalsze kształcenie się, ale w studiach się zaniedbuje, nie robi należytych postępów, nie otrzymuje obowiązujących zaliczeń, nie zdaje w terminie przepisanych egzaminów, a zwłaszcza, jeżeli z własnej winy powtarza lata studiów i wskutek tego nie kończy studiów w przewidzianym w programie okresie (wyrok SN z dnia 8 sierpnia 1980 r., III CRN 144/80, OSNCP 1981, nr 1, poz. 20). Proszę zauważyć, że syn formalnie się uczy. To, czy chodzi na zajęcia, to inna sprawa. Jego nieobecności będzie Pan musiał przed sądem wykazać za pomocą dokumentacji ze szkoły. Jednocześnie wskazuje Pan, iż syn pracuje i mieszka oddzielnie. Trudno zatem, mając na uwadze przestawiony przez Pana stan faktyczny wskazać, czy istnieje szansa na pozytywne dla Pana orzeczenie, albowiem niezbędna w tego rodzaju sprawach jest wiedza na temat stanu materialnego osoby uprawnionej do alimentów, czyli Pańskiego syna. Warto byłoby zaproponować spotkanie z synem, aby ustalić, jaki jest jego stan majątkowy. Jeżeli posiada Pan taką możliwość, proszę sprawdzić profile syna na portalach społecznościowych (np. Facebook). Młodzi ludzie bardzo często zamieszczają tam różnego rodzaju zdjęcia, które mogą zostać wykorzystane przeciwko nim. Z portalu społecznościowego może się Pan dowiedzieć gdzie Pana syn spędza wakacje, gdzie się bawi i z kim, jaki jest jego standard życia. Nadto bardzo często możliwe jest powzięcie wiadomości o miejscu zatrudnienia. Nawet bowiem w sytuacji, kiedy dziecko nie uzyskuje dochodu, ale dysponuje majątkiem pozwalającym na własne utrzymanie, możliwe jest uchylenie obowiązku alimentacyjnego. Analogicznie, jeżeli dziecko porzuca szkołę lub nie kontynuuje nauki, nie mając ku temu żadnych powodów, uznać należy, iż dziecko nie podejmuje wysiłku, który od niego jest wymagany na tym etapie życia, zgodnie z obowiązującymi zasadami współżycia społecznego. Zobacz również: Jak sprawdzić czy dziecko studiuje? Pozew o uchylenie obowiązku alimentacyjnego względem samodzielnego pełnoletniego dziecka Jeżeli zdecydowałby się Pan wnosić o uchylenie obowiązku alimentacyjnego, to wówczas należy sporządzić pozew o zniesienie obowiązku alimentacji na syna, powołując wskazane wyżej argumenty oraz wskazując na obecną sytuację majątkową syna. Opłata od pozwu wynosi 5% wartości przedmiotu sporu, tj. 12 x wysokość miesięcznego świadczenia. Przykładowo: jeżeli wysokość alimentów wynosi 400 zł, czyli 12 x 400 zł = 4800 zł, opłata zatem wynosić będzie 240 zł. Sąd nie podejmie żadnej czynności na skutek pisma, od którego nie została uiszczona należna opłata. Osobiście uważam jednak, iż na tego rodzaju pozew jest jeszcze zbyt wcześnie, chyba że dowody na stan majątkowy syna uzyska Pan w drodze wymienionych sposobów. Co do pozostałych dzieci, jeżeli są niepełnoletnie, to nadal jest Pan zobowiązany płacić na nie zasądzone alimenty. Zobacz również: Alimenty na dziecko uczące się zaocznie i pracujące Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼ Jak nie płacić alimentów, czyli o sposobach alimenciarzy Jak nie płacić alimentów? To pytanie często słyszą prawnicy od rodziców, którzy szukają sposobów, by nie włączać się w finansowe utrzymanie własnego dziecka. Alimenciarze szukają porad również na forach internetowych. Często je znajdują od innych osób w podobnej sytuacji. Jakie pomysły najczęściej realizują, by nie płacić alimentów? Słowo "alimenty" pochodzi z łaciny i znaczy "pokarm" - od "alere", czyli "karmić". I taka ma też być ich funkcja: do świadczenia obowiązku alimentacyjnego zobowiązany jest rodzic wobec dziecka, które nie może jeszcze utrzymywać się samodzielnie. Aż do ukończenia przez nie 18. roku życia pieniądze przyjmuje w jego imieniu drugi rodzic. Po przekroczeniu progu dorosłości młody człowiek otrzymuje już alimenty bezpośrednio - jeśli tylko kontynuuje naukę w systemie dziennym, jednak nie dłużej niż do ukończenia 25. roku życia. Tak to wygląda w teorii, jednak praktyka jest nierzadko zupełnie inna. Niemało jest rodziców, zwłaszcza ojców (96 procent alimenciarzy to właśnie mężczyźni), którzy nie poczuwają się do obowiązku utrzymywania dziecka i szukają sposobów na to, jak nie płacić alimentów. A pomysłów jest naprawdę niemało. Czytaj również: Od lat czeka na alimenty - to już 170 tys zł! Jak odzyskać pieniądze na dzieci? Co zrobić, żeby zwiększyć alimenty? Radca prawny wyjaśnia Spis treściJak nie płacą alimentów? Ukrywają prawdziwe zarobkiPłacić dużo mniej niż należyWyjeżdżają za granicęStosują sztuczki prawne Historia miłości Wiśniewskiego i Mandaryny. Jakie płacił alimenty Jak nie płacą alimentów? Ukrywają prawdziwe zarobki Oszukiwanie w kwestii swoich rzeczywistych dochodów pozwoli znacznie obniżyć wysokość zasądzonych alimentów. Wystarczy, że dana osoba oficjalnie nie będzie nigdzie zatrudniona, a sąd weźmie to pod uwagę i orzeknie niższą kwotę niż w rzeczywistości mógłby zapłacić niechętny finansowemu wspieraniu dziecka rodzic. Łatwo jest też ukryć swoje zarobki, podpisując umowy na inne osoby. Kolejny sposób to praca całkowicie na czarno lub podzielenie pensji na dwie części: oficjalną - zawartą w umowie i nieoficjalną - płaconą do ręki. Na szczęście (dla dzieci alimenciarzy), w 2018 r. zmieniono przepisy tak, że obecnie pracodawcydopuszczającemu się takich praktyk grożą znaczne kary finansowe - nawet do 45 000 zł, jeśli wypłaca pracownikowi będącemu dłużnikiem alimentacyjnym wynagrodzenie wyższe niż wynika to z treści umowy o pracę i bez dokonania potrąceń na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych. Płacić dużo mniej niż należy Niektórzy alimenciarze, wiedząc, że za uporczywe niepłacenie alimentów mogą trafić do więzienia, decydują się płacić ich część. Często niewielką. Dzięki takiemu postępowaniu starają się sprawiać wrażenie rodziców, którym naprawdę zależy na utrzymywaniu dziecka, ale nie zawsze mają ku temu środki. Dają więc tyle, ile mogą, a że w rzeczywistości mogą więcej - nie wszyscy muszą o tym wiedzieć. - Wystarczy, że zapłacę 100 zł co jakiś czas i już wykazuję się dobrą wolą, która mnie ratuje przed więzieniem. Nie trzeba prawnika, wystarczy wejść na forum i zagadać. Od płacenia za Marcinka się nie migam, ale jak całe alimenty idą na ciuszki i kosmetyki dla Jolki, no to ja, za przeproszeniem, żony utrzymywał nie będę - mówi cytowany przez Ewę Kaletę w jej artykule "Solidarność alimenciarzy" w "Gazecie Wyborczej" 38-letni Jarek, tata 6-letniego chłopca. Wyjeżdżają za granicę Za niepłacenie alimentów grozi grzywna, ograniczenie wolności lub jej pozbawienie do lat 2. Dlatego też część alimenciarzy decyduje się wyjechać za granicę. Tam ukrywają się nie tylko przed wymiarem sprawiedliwości, ale również pozostałą w kraju rodziną - w tym własnym dzieckiem - i czują się znacznie bezpieczniej. Co prawda minusem tego sposobu jest niemożność powrotu do Polski, ale wiszący nad takim rodzicem dług alimentacyjny skutecznie trzyma go na obczyźnie. - Od razu powiedziałem, że nie zapłacę ani złotówki. Jak będzie trzeba, to i z kraju wyjadę, i poza UE, i mnie nie znajdą. Na nie swoje nie dam. Nie chodzi o to, że to nie moje, bo biologicznie wyszło, że moje, ale ja go nie chciałem - wypowiada się we wspomnianym wyżej artykule Ewy Kalety w "Gazecie Wyborczej" 24-letni Piotrek, tata półtorarocznej Tereski. Czytaj również: 25 lat badań nad rozwodami - wniosek? „To najgorsza krzywda, jaką możecie wyrządzić dziecku” Poradnik dla samotnych mam - jak uzyskać pomoc, pieniądze i lokum? Stosują sztuczki prawne Osoby, które szukają sposobów na to, jak nie płacić alimentów, często znajdują odpowiednie możliwości w prawie. Takie przydają się zwłaszcza tym, którzy pozostają w związku małżeńskim. Według przepisów jednoczesne prowadzenie sprawy o rozwód i sprawy o alimenty nie jest możliwe, więc osoba pozwana o alimenty, która chce się od ewentualnego obowiązku alimentacyjnego uchylić, składa w sądzie wniosek o rozwód. Sąd alimentacyjny zostaje o tym poinformowany, natomiast osoba pozywająca jest zupełnie zaskoczona, gdy dowiaduje się, że będzie musiała poczekać jeszcze kilka miesięcy, nim rozpocznie się postępowanie rozwodowe. Inni dłużnicy wcale nie rozpaczają, że ich pensję zajmuje komornik, ponieważ później mogą się tłumaczyć z niepłacenia alimentów bądź żądać zmniejszenia zasądzonej kwoty właśnie dlatego, że... komornik wszedł im na pensję. Alimenciarzy cieszą też świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego, dzięki którym czują się zupełnie zwolnieni z obowiązku utrzymywania swojego dziecka. Niestety, nie każdej kobiecie takie świadczenia przysługują - obecnie tylko tym, w których rodzinach miesięczny dochód na jedną osobę nie przekracza 900 zł netto. Niektórzy mają również nadzieję, że odpowiedzią na pytanie, jak nie płacić alimentów, będzie zgoda na ograniczenie własnych praw rodzicielskich. Skoro mam mniejsze prawa - mogę mniej lub wcale nie płacić. Tak właśnie było w przypadku 19-letniej Asi - bo choć prawie wszyscy alimenciarze to mężczyźni, wśród dłużników alimentacyjnych w Polsce jest też ponad 2000 kobiet. Jak mówi mama 2-letniej Bernadetty w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", nigdy dziecka mieć nie chciała i dlatego nie zamierza dokładać się do jego utrzymania: - Zamówiłam tabletki poronne przez internet, ale nie dotarły do mnie. Utopiłam 300 zł [...] Nienawidziłam brzucha, bandażowałam go, jak zaczął rosnąć, żeby nikt się nie pokapował [...] Gdybym wiedziała, że on [ojciec dziecka] mnie tak będzie cisnął, to bym wyczarowała tę kasę na aborcję. Ja nie czuję bycia matką, nie mam takiego instynktu - może za kilka lat będę miała i będę miała na to kasę? Napisałam mu SMS-a wczoraj: "Wyjeżdżam do Szkocji. Tam zarobię, dorosnę i może jak wrócę, to ogarnę to macierzyństwo i hajs. Gość gość Zgłoś Udostępnij Witam! Mój mąż ma zasądzone alimenty na dwóch synów w kwocie 800 zł. Komornik ściąga pieniądze z pensji, ponieważ matka tak sobie życzy i nie chce na konto bezpośrednio. Mąż zarabia 1200 zł. więc komornik nie może pobrać całości, bo przekraczałoby to 60% dochodu. Pobiera mu więc tylko 720 zł. Czyli licząc dług rośnie co miesiąc o 80 zł. alimenty + koszta komornicze (niecałe 200 zł. miesięcznie). Czy mężowi grozi coś za to, że nie płaci alimentów w całości? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość gość Zgłoś Udostępnij Rosnie mu dlug alimentacyjny. Z tym wiaza sie wikesze koszty, odsetki itd... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość gość Zgłoś Udostępnij Rosnie mu dlug alimentacyjny. Z tym wiaza sie wikesze koszty, odsetki itd...Rozumiem... ale czy grozi mu więzienie czy coś w tym stylu? Nie jesteśmy w stanie płacić więcej... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość gość Zgłoś Udostępnij Nie no wiezienie to grozi za uporczywe uchylanie sie od placenia alimentow. A Pani maz jednak placi, nie wszystko, ale placi. Mozna probowac obnizyc alimenty. Ale to ciezka sprawa, sady nie chetnie to robia. Jednak nie jest to nie niemozliwe. Prosze napisac pozew o obnizenie alimentow, uzasanic swoja nielatwa sytuacjia finansowa. Decyzja nalezy do sadu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość gość Zgłoś Udostępnij Choc tak naprawde po 400 zl na dziecko, bo tak sie domyslam, to nie jest wielka kwota. Dzieci rosna, wzrastaja ich potrzeby. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość gość Zgłoś Udostępnij Nie no wiezienie to grozi za uporczywe uchylanie sie od placenia alimentow. A Pani maz jednak placi, nie wszystko, ale placi. Mozna probowac obnizyc alimenty. Ale to ciezka sprawa, sady nie chetnie to robia. Jednak nie jest to nie niemozliwe. Prosze napisac pozew o obnizenie alimentow, uzasanic swoja nielatwa sytuacjia finansowa. Decyzja nalezy do czy nie jest tak, że rodzice powinni po równo łożyć na dzieci? Mąż tak jak pisałam zarabia 1200 zł i ma tych alimentów 800 zł zasądzone, ja tez pracuję, mam najniższą krajową, spodziewamy się dziecka. Staramy sie zyć uczciwie. A ona? Ma czworo dzieci. Dwójka jest mojego męża, natomiast jej pierwsze i czwarte dziecko ma całkiem innych ojców. Czyli czworo dzieci i trzech ojców. Nigdy nie pracowała i nie ma zamiaru. Nawet się w Sądzie ostatnio chwaliła, że żyje tylko z zasiłków i alimentów i jej starcza więc po co ma iść do pracy. Teraz nas straszy, ze nam jeszcze podwyższy, bo jej konkubent nowy tez jest bezrobotny. No i powiedzcie... co nas ma obchodzić jej nowy facet i dwójka pozostałych dzieci??? To jest chore! Jak tu się bronić przed takim bezdusznym człowiekiem? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość gość Zgłoś Udostępnij nie ma takiego zapisu, ktory mowi, ze rodzice ponosza koszty utrzymania dziecka pol na pol. Nawet jest taki art 135 par 2 krio o niefinansowym wkladzie w wychowanie i utrzymanie dzicka. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość gość Zgłoś Udostępnij nie ma takiego zapisu, ktory mowi, ze rodzice ponosza koszty utrzymania dziecka pol na pol. Nawet jest taki art 135 par 2 krio o niefinansowym wkladzie w wychowanie i utrzymanie ok. Rozumiem, że nie ma czegoś takiego, że po równo, ale ona oprócz tego, że dzieci z nia mieszkają, to nie daje nic. Sytuacja w domu zła. Dzieci sa zaniedbane, założona niebieska karta przez dzielnicowego, sprawy karne w Sadzie. I dlaczego mają nam niby podnieść z powodu bezrobocia jej konkubenta??? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość gość Zgłoś Udostępnij w takim razie jak maja Panstwo takie watpliwosci, ze dziecio zle sie dzieje poruszyc to w sadzie. Przedstawic cala sytuacje. Ew wnosic o obnizenie alimentow, ale juz wspominalam, nie latwo o to. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość gość Zgłoś Udostępnij poza tym skoro zle sie dzieje dzieciom, moze lepiej zeby dzieci byly przy ojcu i przy Pani?? Wtedy ona musial by placic alimenty. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość gość Zgłoś Udostępnij poza tym skoro zle sie dzieje dzieciom, moze lepiej zeby dzieci byly przy ojcu i przy Pani?? Wtedy ona musial by placic czas walczymy w Sądzie juz ponad rok o przyznanie nam opieki, ale ten Sad to jakby ślepy był, pani sedzina cały czas przeciąga sprawe, bo jak sama mówi, wierzy, ze pozwana sie "wyprostuje" choć troszkę i będzie lepiej... Niestety nic się nie zmienia od wielu lat w polskim prawie i nadal panuje przekonanie, że lepsza jest najgorsza matka niz najlepszy ojciec. Smutne, ale prawdziwe... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość gość Zgłoś Udostępnij to akurat rozumiem. Nie jest lekko w naszych sadach. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość gość Zgłoś Udostępnij to akurat rozumiem. Nie jest lekko w naszych a potem jak cos złego się stanie, to nikt się nie będzie poczuwał do winy. Dzieciom stanie się krzywda (nie daj Boze) to pani sędzina rączki tez umyje i tyle bedzie. Już nam po prostu sił brakuje na to wszystko. A pokoik dla chlopców czeka u nas urzadzony i przede wszystkim czeka tu dla nich duzo milości. Ale to chyba nikogo tam na górze nie obchodzi skoro tak utrudniają. Po prostu brak słów. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość elwira11 Zgłoś Udostępnij Mam podobną sytuację z narzeczonym który dostał 700 zl na jedno dziecko 4 letnie, ona ma też drugą córkę ale na nią o tamtego mężczyzny nie żąda alimentów. Co robić z takimi darmozjadami? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość gość Zgłoś Udostępnij a moze tata tego drugiego dziecka inaczej wywiazuje sie ze swojego obowiazku alimentacyjnego?? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość gość Zgłoś Udostępnij i czemu nazywa Pani matki darmozjadami?? Czemu mierzyc wszystkich jedna miara?? Przeciez dziecko musi cos jesc, w cos sie ubrac, miec czym sie pobawic. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość elwira11 Zgłoś Udostępnij Z tego co wiem to podobno ojcem jest jakiś starszy facet z którym żyła wcześniej pózniej go okradła i uciekła. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość elwira11 Zgłoś Udostępnij Nie jest to moja historia tylko mojego brata opisałam ją w poście rozwód bo już nie wiem jak mam mu pomóc Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość gość Zgłoś Udostępnij ale czy to wiadomo na pewno?? I jak sie to ma do sprawy dziecka Pani narzeczonego? I jego alimentow?? Jest ojcem wiec ma obowiazek placenia alimentw na swoje dziecko. Skoro uwaza, ze placi za duzo, niech sie odwola. Ale chyba na jakiejs podstawie zasadzono te kwote. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość elwira11 Zgłoś Udostępnij Nie mierzę wszystkich kobiet jedną miarą bo sama jestem matką i też nie żyje w związku z ojcem dziecka ale jakoś umiemy się dogadać chociażby dla dobra dziecka Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość gość Zgłoś Udostępnij doskonale to po rozwodzie. Byly maz wogole nie interesuje sie dzieckiem. Chce obnizenia alimentow, za miesiac czeka mnie sprawa. Potrzeby dziecka rosna, a ojciec chce zabrac dziecku polowe. Nie wszyscy potrafia sie niesrety dogadac, a Ci co umieja, tym gratuluje Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 2 tygodnie później... Gość dosia Zgłoś Udostępnij Jeżeli matka nie ma warunków, dzieci mają większą szansę by być przy ojcu. Oczywiście pod warunkiem, że on też nie ma problemów z alkoholem i tysiąca spraw w sądzie. Alimenty można próbować obniżyć ale w dzisiejszych czasach gdy wszystko drożeje, jest to ciężka sprawa. A tak naprawdę sędziowie nie patrzą na dochód jaki masz (bo przecież żeby nie płacić alimentów często pracuje się na czarno), tylko na twoje możliwości zarobkowe. A dzieci chcą jeść i przecież ta matka nie "zrobiła" ich sama, tak? Za te małe szczęścia, które się wydało na świat trzeba ponosić odpowiedzialność. Przecież w nich płynie nasza krew i to my dajemy im poczucie bezpieczeństwa. Można napisać również wniosek do sądu o wgląd w sytuację dzieci i wtedy kurator bez zapowiedzi sporządza wywiad środowiskowy na temat warunków panujących w środowisku w którym dzieci żyją. Jest to jakaś metoda. Ale trzeba jednocześnie dysponować nienagannymi warunkami by móc wziąć te dzieci do siebie. Bo inaczej może im grozić placówka a tego byśmy nie chcieli, prawda? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 1 rok później... Gość anonim Zgłoś Udostępnij Nie no wiezienie to grozi za uporczywe uchylanie sie od placenia alimentow. A Pani maz jednak placi, nie wszystko, ale placi. Mozna probowac obnizyc alimenty. Ale to ciezka sprawa, sady nie chetnie to robia. Jednak nie jest to nie niemozliwe. Prosze napisac pozew o obnizenie alimentow, uzasanic swoja nielatwa sytuacjia finansowa. Decyzja nalezy do czy nie jest tak, że rodzice powinni po równo łożyć na dzieci? Mąż tak jak pisałam zarabia 1200 zł i ma tych alimentów 800 zł zasądzone, ja tez pracuję, mam najniższą krajową, spodziewamy się dziecka. Staramy sie zyć uczciwie. A ona? Ma czworo dzieci. Dwójka jest mojego męża, natomiast jej pierwsze i czwarte dziecko ma całkiem innych ojców. Czyli czworo dzieci i trzech ojców. Nigdy nie pracowała i nie ma zamiaru. Nawet się w Sądzie ostatnio chwaliła, że żyje tylko z zasiłków i alimentów i jej starcza więc po co ma iść do pracy. Teraz nas straszy, ze nam jeszcze podwyższy, bo jej konkubent nowy tez jest bezrobotny. No i powiedzcie... co nas ma obchodzić jej nowy facet i dwójka pozostałych dzieci??? To jest chore! Jak tu się bronić przed takim bezdusznym człowiekiem? a gdzie jest zapisane że po równo mają płacić??? Jak po równo, to niech po równo się zajmują dziećmi, czyli dwa tygodnie w miesiącu ona wychowuje dzieci, kupuje, gotuje pierze wozi do szkół do lekarzy itp i przez dwa tygodnie on opieka nad dziećmi:gotuje, pierze, wozi do szkoły do lekarzy, wyciera nosy itp, co ty na to? Chciałaś faceta z dziećmi to zaciśnij pośladki i płać, jak ci to nie odpowiada to trza było kawalera , proste???? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 1 miesiąc temu... Gość adafe Zgłoś Udostępnij no i co z tego ze dzieci rosna? facet tez musi jakos normalnie zyc a wiekszosc matek zeruje na facetach biorac tylko kase siedzac w domu z d*pa!!Do roboty nieroby! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość gość Zgłoś Udostępnij no i co z tego ze dzieci rosna? facet tez musi jakos normalnie zyc a wiekszosc matek zeruje na facetach biorac tylko kase siedzac w domu z d*pa!!Do roboty nieroby!Tak tak za te 4 stówy czy pięć to one sobie tak fajnie żyją że tak fajnie można we dwoje za kilka stów żyć to dlaczego facet mający tysiąc złotych sam na siebie stęka że ma za połowę z tego może przecież ur=trzymać nie tylko siebie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Alimenty to słowo kojarzące się najczęściej z łożeniem pieniędzy przez jednego z rodziców, po rozwodzie, na utrzymanie dziecka. Warto jednak pamiętać o tym, że obowiązek alimentacyjny może być znacznie szerszy. Co do zasady obciąża on, krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo. Obowiązek alimentacyjny może również dotyczyć byłych małżonków po rozwodzie. W jakiej sytuacji trzeba płacić alimenty na byłą żonę bądź byłego męża po rozwodzie? Zapraszam! Zobacz też : Od czego zależy wysokość alimentów na dziecko? Alimenty na byłą żonę / byłego męża po rozwodzie – kwestia winy Z punktu widzenia ewentualnego obowiązku alimentacyjnego, istotną kwestią jest to, czy małżeństwo ustało poprzez rozwód z orzekaniem o winie i w jakiej konfiguracji ta wina została orzeczona. Jest to kwestia kluczowa, dlatego wyjaśnię krótko, o co chodzi. Rozwód może odbyć się bez orzekania o winie za rozkład pożycia. Sąd nie bada wtedy kwestii winy. Na rozwód bez orzekania o winie muszą wyrazić zgodę obie strony procesu (zarówno mąż, jak i żona). Jeżeli jedna ze stron (albo obie strony) nie godzą się na rozwód bez orzekania o winie, to sąd tę kwestię będzie badał i w wyroku będzie mógł orzec, że : wyłączną winę za rozkład pożycia ponosi jedno z małżonków, albo winę za rozkład pożycia ponoszą oboje, albo żadne z małżonków nie ponosi winy (sytuacja bardzo,bardzo rzadka możliwa np. w sytuacji, kiedy nie można winy przypisać, na przykład z uwagi na chorobę psychiczną) Dlaczego kwestia winy przy rozwodzie jest taka ważna z punktu widzenia alimentów na byłą żonę czy byłego męża? O tym za chwilę. Zobacz też : Kiedy wnieść pozew o rozwód, czyli przesłanki rozwodu. Alimenty po rozwodzie dla małżonka w niedostatku Pierwszą sytuacją, w której możemy domagać się alimentów po rozwodzie, jest sytuacja niedostatku. Jeżeli Pan X, który jest po rozwodzie, znalazł się w niedostatku, to może się domagać, od Pani Y, swojej byłej żony alimentów. Warunek jest taki, że Pan X nie został uznany w wyroku rozwodowym za wyłącznie winnego rozkładu pożycia. Na jaką kwotę może liczyć Pan X ? Ta kwota, podobnie jak przy wysokości alimentów na dziecko, zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego (Pana X) oraz możliwości majątkowych i zarobkowych zobowiązanej (Pani Y). „Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.” ( Art. 60 § 1 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego) Czym jest niedostatek? W wyżej opisanej sytuacji, alimenty na byłą żonę, czy na byłego męża, należą się, jeżeli jedno z nich znalazło się w niedostatku. Niedostatek nie jest pojęciem jednoznacznym. Nie da się wskazać, że na przykład osoba, która zarabia kwotę X pozostaje w niedostatku, a osoba która zarabia kwotę większą niż X już w tym niedostatku nie pozostaje. W orzecznictwie uznaje się, że osoba znajdująca się w niedostatku, nie ma możliwości zaspokojenia swoich usprawiedliwionych potrzeb bytowych. Innymi słowy, nie ma możliwości zapewnienia sobie normalnych warunków do życia. Warto pamiętać o tym, że sąd będzie w takiej sprawie badał możliwości, a nie chęci. Jeżeli dana osoba żyje w skrajnej biedzie, pomimo tego, że obiektywnie ma możliwość podjęcia pracy i zaspokojenia swoich potrzeb, to w takiej sytuacji, alimenty nie będą jej się należały. „W niedostatku znajduje się ten, kto nie może własnymi siłami zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb w całości lub w części; a usprawiedliwione potrzeby to takie, których zaspokojenie zapewni uprawnionemu normalne warunki bytowania, odpowiednie do jego stanu zdrowia i wieku.” (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 3 lutego 2016 r., III AUa 1455/15) Alimenty na byłą żonę / byłego męża – pogorszenie sytuacji materialnej po rozwodzie Drugą sytuacją, w której mogą należeć się alimenty na byłą żonę czy byłego męża, jest sytuacja pogorszenia się sytuacji materialnej na skutek rozwodu. Tutaj również bardzo istotna jest kwestia winy. Regulacja ta będzie dotyczyć tylko takich byłych małżonków, których rozwód odbył się po pierwsze, z orzekaniem o winie, a po drugie u których jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia (a co za tym idzie drugi z małżonków był niewinny). Wtedy małżonek niewinny, może domagać się alimentów od małżonka wyłącznie winnego. Pani X, rozwiodła się z Panem Y. Pan Y został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia. Na skutek rozwodu sytuacja majątkowa Pani X znacznie się pogorszyła – przed rozwodem zajmowała się ona domem i dziećmi, a pan Y zarabiał duże pieniądze. Po rozwodzie Pani X znalazła pracę, nie znajduje się w niedostatku, ale mimo tego finansowo nie powodzi jej się tak dobrze, jak przed rozwodem. Nie może sobie pozwolić na wiele rzeczy, na które mogła sobie pozwolić wcześniej. W takiej sytuacji Pani X może domagać się od byłego małżonka alimentów. Alimenty na byłą żonę będą się od Pana Y należały jeżeli po pierwsze, został on uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, po drugie z uwagi na rozwód sytuacja materialna Pani X uległa istotnemu pogorszeniu. „Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku”. ( Art. 60 § 2 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego) Czym jest istotne pogorszenie się sytuacji materialnej na skutek rozwodu? Pytanie o to, czym jest istotne pogorszenie się sytuacji materialnej, również oczywiście nie zawsze znajdzie jednoznaczną odpowiedź. W tego typu sprawach, sąd porówna sytuacje w jakiej znalazł się po rozwodzie małżonek niewinny rozkładu pożycia, z tym, jak wyglądałoby jego życie, gdyby rozwód nie nastąpił a małżeństwo funkcjonowałoby prawidłowo. We wspomnianym powyżej przykładzie Pani X po rozwodzie musiała znaleźć pracę, żeby zapewnić sobie środki utrzymania, natomiast, gdyby jej małżeństwo nadal funkcjonowało, to nie musiałaby pracować, zajmowałaby się domem i dziećmi i nadal żyłaby w dostatku z zarobków męża. „Podział ról w małżeństwie, w ramach których żona zajmowała się wychowaniem i codzienną troską o dziecko, a mąż pracując zawodowo, miał dostarczać środków utrzymania dla rodziny – w sytuacji kiedy niepracująca żona na skutek rozwodu zostaje tych środków pozbawiona i musi sama zabiegać o ich pozyskiwanie, stanowi o znacznym pogorszeniu jej sytuacji spowodowanej rozwiązaniem małżeństwa.” Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie – I Wydział Cywilny z dnia 18 marca 2015 r. I ACa 5/15 Jaka będzie wysokość alimentów płaconych przez małżonka wyłącznie winnego ? Na to pytanie również nie ma uniwersalnej odpowiedzi. Sądy orzekając w takich sprawach biorą pod uwagę z jednej strony stopień, w jakim pogorszyła się sytuacja małżonka niewinnego, z drugiej strony zasady słuszności. W orzecznictwie przyjmuje się, że małżonek winny rozkładu pożycia jest zobowiązany do łożenia nie tylko na zaspokojenie najbardziej podstawowych, usprawiedliwionych potrzeb. Z drugiej jednak strony wskazuje się na to, że nie ma w tym przypadku obowiązku zapewnienia równej stopy życiowej pomiędzy małżonkami. W ciekawy sposób opisał to Sąd Apelacyjny w Poznaniu, w orzeczeniu, które zacytuję Wam poniżej : ” … Zakres, w jakim to ma nastąpić, określa z jednej strony stopień pogorszenia się sytuacji materialnej małżonka niewinnego, a z drugiej strony zasady słuszności. Tylko bowiem zasady słuszności mogą w sposób prawidłowy wyważyć rozstrzygnięcie, jaki w konkretnej sprawie zakres przyczynienia się małżonka winnego może być uznany za „odpowiedni”. Z reguły będzie on się znajdował pomiędzy granicą, poniżej której leży niedostatek, a granicą, której przekroczenie byłoby zrównaniem stopy życiowej obojga rozwiedzionych małżonków. Jak bowiem przyjmuje się powszechnie w piśmiennictwie i judykaturze, obowiązek alimentacyjny małżonka wyłącznie winnego nie sięga – przynajmniej z reguły – tak daleko, aby miał on zapewnić byłemu małżonkowi równą stopę życiową, jednakże nie jest przy tym ograniczony do zaspokajania tylko tych usprawiedliwionych potrzeb, o których mówi art. 60 KRO w § 1″ Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 9 września 2009 r. I ACa 565/09 Jak długo trzeba płacić alimenty na byłą żonę/ byłego męża po rozwodzie? Ok, zbliżamy się powoli do końca. Pozostaje jednak ważna, dla wielu, kwestia. Jak długo mam te alimenty na byłą żonę, czy na byłego męża płacić? Albo odwrotnie, jak długo mogę alimenty od byłego męża czy byłej żony otrzymywać? Tutaj odpowiedzi jest kilka. Po pierwsze – nie dłużej niż istnieją przesłanki. Na przykład : jeżeli alimenty na byłą żonę są płacone dlatego, że żona znalazła się w niedostatku, to w sytuacji, kiedy będzie ona w stanie samodzielnie się utrzymać, nie będzie już podstaw do płacenia alimentów. W takiej sytuacji można się domagać uchylenia obowiązku alimentacyjnego. Po drugie – obowiązek alimentacyjny byłego małżonka wygasa, w razie wstąpienia uprawnionego małżonka w nowy związek małżeński. Pan X ma zasądzone alimenty od Pani Y. Pan X wziął ślub z Panią Z. Obowiązek alimentacyjny Pani Y wobec byłego męża wygasa. Po trzecie – trzeci punkt znowu zależny jest od kwestii winy. W przypadku, kiedy zobowiązany do płacenia alimentów jest małżonek niewinny, to obowiązek ten wygasa z upływem 5 lat od orzeczenia rozwodu. Sąd może ten termin przedłużyć na żądanie małżonka uprawnionego do alimentów, ale tylko w wyjątkowych okolicznościach. Różnica : rozwód bez orzekania o winie, a rozwód z winy obu stron Zwróćmy uwagę na to, że w tym ostatnim przypadku, inaczej kształtuje się sytuacja małżonków rozwiedzionych bez orzekania o winie, a inaczej w przypadku rozwodu z winy obu stron. Przy orzeczeniu rozwodu z winy obu stron, nie ma małżonka niewinnego. Obowiązek nie wygaśnie zatem, w tym przypadku po 5 latach. Wspominam o tym dlatego, że dla wielu osób rozwód bez orzekania o winie, to praktycznie to samo, co rozwód z winy obu stron. Jak widać, nie jest to właściwe podejście. Znajduje to potwierdzenie w orzecznictwie sądowym. „Przepis art. 60 § 3 KRO dotyczy tylko takiego małżonka, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia. Nie ma on więc zastosowania w stosunku do małżonka, który został uznany za winnego rozkładu pożycia chociażby razem z drugim małżonkiem.” Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 września 2015 r. II CNP 60/14 Mam nadzieję, że te przepisy okażą się dla Was kolejną ciekawostką prawną i nie przydadzą się w praktyce. Niestety, w życiu bywa różnie. Nupturienci zazwyczaj wstępują w związek małżeński z nadzieją na bajkowe „i żyli długo i szczęśliwie”. Mało kto myśli o zabezpieczeniu swoich interesów na wypadek rozpadu małżeństwa. Przy rozwodzie natomiast często emocje biorą górę. Mało kto zastanawia się na chłodno nad różnymi aspektami prawnymi. Jeżeli występujemy w sprawie rozwodowej z profesjonalnym pełnomocnikiem, to najprawdopodobniej przeprowadzi nas on przez różne meandry prawne. Wiele osób natomiast, w przypadku rozwodów, z pomocy prawnika nie korzysta. Jeżeli jakiś temat z prawa rodzinnego Was interesuje – dajcie mi znać w komentarzu. A może macie własne doświadczenia z alimentami po rozwodzie? Jeżeli chcesz być na bieżąco z nowościami na blogu zaobserwuj mnie na Facebooku i Instagramie. Zachęcam Cię również do zapisania się na mój newsletter oraz do śledzenia mojego kanału na Youtube. Obniżenie alimentów - Jak uzyskać? Należy pamiętać, że wysokość ustalonych wyrokiem sądu lub ugodą alimentów może ulec zmianie. Doświadczenie w tym zakresie pokazuje, że raczej nikt dobrowolnie nie wyrazi zgody na obniżenie alimentów. Obniżenie alimentów wymaga zatem złożenia pozwu o obniżenie alimentów i przeprowadzenia rozprawy. Kiedy można starać się o obniżenie alimentów? Starać się o obniżenie alimentów można tylko w przypadku, gdy został wydany wyrok ustalający ich wysokość. Warunkiem obniżenia alimentów jest udowodnienie w toku postępowania przed sądem, że możliwości zarobkowe osoby zobowiązanej do płacenia alimentów uległy pogorszeniu lub sytuacja finansowa osoby otrzymującej świadczenie alimentacyjne uległa poprawie. Zmiana ta jednak musi być istotna i trwała. Podstawą prawną zmiany obowiązku alimentacyjnego jest art. 138 w brzmieniu: „W razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego”. Istotny z punktu widzenia sprawy o obniżenie alimentów jest również przepis art. 135 § 1 w brzmieniu: „Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.” „Majątkowe możliwości zobowiązanego” rozumiemy jako nie tylko bieżący i aktualnie uzyskiwany dochód, ale także potencjał zarobkowy danej osoby biorąc po uwagę jej kwalifikacje, doświadczenie czy dochód który uzyskiwała wcześniej. Obniżenia wysokości świadczenia alimentacyjnego można domagać się niezależnie od tego, czy jego źródłem jest orzeczenie sądu, czy umowa zawarta między uprawnionym a zobowiązanym. Przyczyny żądania obniżenia alimentów Przyczyny żądania obniżenia alimentów Zmniejszenie możliwości zarobkowych zobowiązanego, które może być spowodowane następującymi sytuacjami: długotrwałe leczenie spowodowane chorobą lub wypadkiem; konieczność ponoszenia kosztów leczenia i rehabilitacji; utrata pracy (przy czym nie może być zależna od zobowiązanego); kolejne małżeństwo i związane z tym zobowiązania finansowe; kolejne potomstwo i związane z tym zobowiązania finansowe; Zmniejszenie usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego: podjęcie przez uprawnionego pracy zarobkowej; uzyskanie majątku (np. spadku); uzyskanie stypendium; Powyższe stanowi kilka wybranych przykładów. Każda sprawa rozpatrywana jest indywidualnie i indywidulanie oceniana przez sąd. Pozew o obniżenie alimentów – co warto wiedzieć Składając pozew o obniżenie alimentów trzeba być przygotowanym na długą batalię przed sądem. Należy mieć na uwadze, że przez cały czas trwania procesu zobowiązany będzie musiał płacić alimenty w dotychczasowej wysokości. Istotne jest zatem złożenie wniosku o zabezpieczenie roszczenia na czas trwania postępowania. Pozytywne jego rozpoznanie może spowodować, że w trakcie trwania postępowania będziemy płacić już obniżoną kwotę albo obniżoną częściowo. Dodatkowo pamiętać należy o możliwości obniżenia alimentów z datą wsteczną, a więc za okres przed złożeniem pozwu o obniżenie alimentów. Do pozwu należy dołączyć dokumenty potwierdzające obecną sytuację. Powołać można również świadków na potwierdzenie wskazywanych okoliczności. Obniżenie alimentów z powodu koronawirusa Przejdźmy zatem do najistotniejszej kwestii z jaką borykamy się w ostatnim czasie a mianowicie koronawirus i jego wpływ na kwestię obniżenia alimentów. Trzeba zaznaczyć, że sądy w ostatnim czasie działają w ograniczonym zakresie i praktycznie nie odbywają się rozprawy. W chwili obecnej sytuacja taka jest przewidziana do końca kwietnia. Zatem z dużym prawdopodobieństwem rozpoznanie naszej sprawy zostanie odroczone w czasie. Co jednak możemy zrobić kiedy straciliśmy znacząco możliwości zarobkowe? Popadniemy w zadłużenie? Czy w przyszłości będziemy zmuszeni wyrównać dług alimentacyjny ? Otóż jak już wyżej zostało wspomniane można żądać obniżenia alimentów z powodu zmniejszenia się możliwości zarobkowych zobowiązanego. Powszechnie wiadomo, że koronawirus wywiera wpływ na sytuację materialną i zarobki, jednak wszyscy liczą na to, że sytuacja ta przeminie i najprawdopodobniej tak się stanie. Na ten moment nie jesteśmy w stanie określić czy kryzys gospodarczy spowodowany koronawirusem będzie trwały i jak odbije się na poszczególnych sektorach gospodarki. Opcje zatem są dwie: Klasyczny pozew o obniżenie alimentów ze względu na istotną i trwałą zmianę naszych możliwości zarobkowych i pogorszenie sytuacji materialnej. Tymczasowe obniżenie alimentów za okres trwania pandemii i skutków z nią związanych. Odnosząc się do tej drugiej sytuacji wskazać należy, że możliwe jest, aby sąd obniżył tymczasowo alimenty za konkretny okres w którym rzeczywiście nasze zarobki znacząco spadły, jednakże potencjał zarobkowy w okresie po kryzysie znacząco się nie zmieni i zostanie na podobnym poziomie. Z racji, że nigdy wcześniej nie borykaliśmy się z podobną sytuacją nie wiadomo jak będą podchodzić do niej sądy i jaką wypracują linię orzeczniczą. Czy sąd może zawiesić płatność alimentów z powodu koronawirusa? Nie ma takiej możliwości. Alimenty są świadczeniem mającym na celu zaspokojenie bieżących potrzeb osoby uprawnionej. Jeśli poszukujesz dodatkowych informacji na temat obniżenia alimentów, skontaktuj się z kancelarią a przeanalizujemy Twoją sytuację i przedstawimy możliwości działania. Zgodnie z przepisami kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego, czyli alimenty mogą ulec obniżeniu. Do stwierdzenia, czy nastąpiła zmiana stosunków uzasadniająca obniżenie alimentów sąd weźmie pod uwagę to, czy po wydaniu ostatniego orzeczenia dotyczącego wysokości alimentów, które ma ulec zmianie, nastąpiła istotna zmiana w zakresie usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego lub zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Alimenty mogą zostać obniżone zazwyczaj wówczas, gdy w sposób istotny zmniejszyły się możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego do świadczeń alimentacyjnych lub te możliwości ustały całkowicie, wskutek czego ustalony zakres obowiązku alimentacyjnego wymaga skorygowania przez stosowne zmniejszenie kwoty ustalonej we wcześniejszym orzeczeniu. W wypadku istotnego zmniejszenia się możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego i równoczesnego istotnego zwiększenia się zakresu usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego, powództwo o obniżenie alimentów będzie mogło zostać uwzględnione jedynie wtedy, gdy zmiana w zakresie możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego jest znaczniejsza. Zmianą stosunków uzasadniająca obniżenie alimentów to taka zmiana, która ma charakter trwały. W związku z tym jeśli mamy do czynienia z przerwą w zatrudnieniu bo np. osoba wnosząca o obniżenie alimentów została zwolniona z pracy z przyczyn od niej niezależnych, i ma jednocześnie możliwość podjęcia wkrótce innej pracy, to wówczas zazwyczaj brak będzie podstaw do uwzględnienia powództwa o obniżenie alimentów z powodu samej przerwy w zatrudnieniu. W takiej sytuacji nie ma powodów, aby alimenty uległy zmianie. Czytając powyższe łatwo zauważyć, że o tym czy alimenty zostaną obniżone decydują powody takie same jak w przypadku ustalania alimentów, czyli zależeć to będzie od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego, ale także od ISTOTNEJ zmiany któregoś z tych elementów. Podstawą powództwa o obniżenie alimentów może być tylko zmiana stosunków, która nastąpiła nie wcześniej niż po uprawomocnieniu się wyroku zasądzającego alimenty. Chodzi tu również o te „stosunki”, które zgodnie z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym stanowiły podstawę ustalenia, że dziecko znajduje się w sytuacji uprawniającej je do żądania alimentów od rodzica, i to w przyjętej w wyroku wysokości. Po raz kolejny sąd będzie sprawdzał czy nadal istnieje niemożność samodzielnego utrzymania się przez dziecko i jest brak dochodów z majątku dziecka wystarczających na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. W postępowaniu cywilnym o alimenty będzie również badany wkład osobisty w starania rodzica o utrzymanie i wychowanie dziecka. Zmiana tych stosunków może uzasadniać odpowiednią zmianę orzeczenia dotyczącego obowiązku alimentacyjnego. Czy rodzic ma kontakt z dzieckiem, jak ten kontakt z dzieckiem wygląda, co się zmieniło w zakresie kontaktów z dzieckiem od czasu ostatniego ustalania wysokości alimentów, czy rodzic zobowiązany przekazuje dziecku jakieś rzeczy materialne ponad, czy tylko przekazuje pieniądze. Pozew o obniżenie alimentów powinien odpowiadać warunkom przewidzianym dla pozwu. Sądem właściwym rzeczowo do rozpoznania sprawy o obniżenie alimentów jest sąd rejonowy, sąd pierwszej instancji, w którego okręgu pozwany ma miejsce zamieszkania. Osobą legitymowaną do wystąpienia z powództwem o obniżenie alimentów jest zobowiązany do świadczeń alimentacyjnych. Wartość przedmiotu sporu określaną w pozwie o obniżenie alimentów i od której zależy wysokość opłaty sądowej stanowi różnica pomiędzy dotychczasową wysokością raty alimentacyjnej a dochodzoną wysokością takiej raty w skali roku. Od wyroku wydanego w sprawie o obniżenie alimentów przysługuje apelacja do sądu okręgowego. Adwokat wskazuje, że jeżeli rodzic np. pełnoletniego dziecka uzna, że nie ma już obowiązku alimentowania względem dziecka, to zasadniczo nie może zaprzestać płacenia samowolnie. Powinien wystąpić do sądu o zwolnienie z obowiązku alimentacyjnego. Jeżeli celem powództwa jest całkowite zniesienie obowiązku alimentacyjnego, wówczas można złożyć w sądzie rejonowym pozew o ustalenie nieistnienia obowiązku alimentacyjnego. W takim procesie należy wykazać, udowodnić, że dziecko może utrzymać się już samodzielnie. Należy udowodnić Adwokat zwraca uwagę, że zgodnie z obowiązującą w postępowaniu cywilnym zasadą kontradyktoryjności sąd nie ma obowiązku zarządzania dochodzeń w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron zawartych w pozwie lub odpowiedzi na pozew i wykrycia środków dowodowych pozwalających na udowodnienie racji powoda lub pozwanego, ani też sąd nie jest zobowiązany do przeprowadzania z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Należy mieć świadomość, że to strona jest obowiązana wskazać dowody dla stwierdzenia faktów i musi liczyć się z negatywnymi konsekwencjami nieudowodnienia. Należy pamiętać, że zgodnie z art. 6 Kodeksu cywilnego ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne, a według art. 232 Kodeksu postępowania cywilnego strona w postępowaniu sądowym zobowiązana jest wskazywać fakty, oraz dowody na potwierdzenie swoich twierdzeń.

czy latwo obnizyc alimenty