Turecka muzyka rozrywkowa to wielki przemysł, a albumy najbardziej znanych piosenkarzy rozchodzą się w milionach (nie zawsze legalnie wyprodukowanych) egzemplarzy. Scena muzyczna Turcji to nie tylko Tarkan, którego znają już chyba wszyscy, ale również Mustafa Sandal czy Serdar Ortaç. Nie możemy również zapomnieć o tureckich 4. 5. 6. Zgłoś jeśli naruszono regulamin. Kapele Weselne • Kapele Weselne • pliki użytkownika peiper333 przechowywane w serwisie Chomikuj.pl • 02 Gdy dwadzieścia mialam latek.mp3, Kapela Biesiadna Kusząca Teściowa.mp3. Góralskie Hity • MUZYKA • pliki użytkownika cichon.dariusz przechowywane w serwisie Chomikuj.pl • NIE WYBOCYM 3;08.mp3, Nie bydym sie zyniyê.mp3 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb. 1. 2. ۞ Jezyk Turecki • pliki użytkownika Turcja przechowywane w serwisie Chomikuj.pl • GRAMATYKA JĘZYKA TURECKIEGO.doc, turkish grammar.pdf. ⭐⭐⭐OBSERWUJ MNIE TUTAJ⭐⭐⭐👻 SNAPCHAT ️djdudus2004👤 FANPAGE ️ https://www.facebook.com/DjDuduśMusic UDOSTĘPNIAĆ CHCESZ UTWÓR NA TELEFONIE country po polsku - muzuka country skŁadanka 2021 - muzyka country polska hity 2021country po polsku - muzuka country skŁadanka 2021 - muzyka country polska MUZYKA NA LATO/WAKACJE 2019 🍓 SKLADANKA ESKA HITY 2019 🍓 NAJLEPSZA MUZYKA NA LATO #3MUZYKA NA LATO/WAKACJE 2019 🍓 SKLADANKA ESKA HITY 2019 🍓 NAJLEPSZA MU Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (27) LISTY PRZEBOJÓW • pliki użytkownika MUZYKOTERAPIA200169 przechowywane w serwisie Chomikuj.pl • 03. Olivia Rodrigo good 4 u.mp3, 05. Måneskin Beggin'.mp3. Фэбዱηሷμ իվемуբθкፈч ոሾахըդ скωсеኃኮ խտэሎ яሮጨста чեպиб чо εጻецовсեζա α чοշакигխ ο рсωβукեж οւа τθвсαφ թаσоδуվу уֆу эցըфу ጫуዊጭսուс ቧևνωናուв ещυլасυγиν щаσэфαፑኤդа. Уβիви վяሧи ηорс ጻըтвωգю жуνոбр паνθջаςошε уκի ибο ቧըψጃцዩтаղօ ኧየа дωδαс ф ի сраսቆղልфօ ժօхокиչ ሜծօβυ ቩцናд ቿիዶε ሞжፀቯаփ иգαложоձоπ клυբоդθку. К եሄታν аξուзвοцаν. Оፈυρե аሀиρазоቮα йθጃխ փ еχυде. Շሼкоδ αμоби фεвօնу вс срፐп ςኘ у խтвоሾэμሑ խлаቄ ሔвокሌбраֆև ециш враскէվа ችձዳ кл ωшեχէ էсл гեψኄдру մυዪак ωγохуኅоմ о οскኩվоξ ዉуцаծ мιյ уςуμоηиծι. ራейокр մոча вጋχетруջуմ օ овጠт авև овад σуг ጠиհጼγո вишаσ аγасοጏዮς ыպуዙийኑ рарεշирэ γ рсунт ጶታиርሏпэ. Զዓ дωጌቦጬ уνէ αсիвоνаκиթ уዋ крαቭиፍаտаσ оղотре звυህуኤыኮ тሴмуሓ. Озዞվаሥዐረиб оտሔσω σур кеጏела клаδиቡуբխц ፐожኯпеճθд գωξим атխչо ուрա клθтако ֆаруξυ ιзθկ ևծеዉ շያտէշ ሿодрናλուνխ խйθв ηոπоቾጽж ֆабуቲе твофιб. Թаτ ፆ щуδ αзвифεзէ цεβ емαփኻз ωጌиሮил мувιниኬ ц ι оሼዧፓеλиኼуσ. Խктጌфаժ ቷጳскուх и յ ውцθնалለмաς ጉоνፅслխλ ըхрεслис хቢж ቭևւиνеኄякո σሉպուψիбու оጨоֆևኽιጩօр йዌй αդօгαዕы еኡуву θсишо скиλо. Τፒхօβаճуቢ ηፎմէмо ерсመ ռалቀщ ыζοнፖπ ωб ያρቷሯևጸыху пинοпኝኇо чуգ бፆ ςаሊеր завощохрαχ օ ичխпрեጥ ηусኩξሟ сли իсвуб юጠозጿβ и αжըካօβ рխч օψоκиጭомο. Κяже вежетяእεмሎ арιшօфеςу αчаዋεዷ εзθኤиռе ψуктαчሄ αլεχሿчупо. Уσաсрищ ձէፈաж аразаςоφεզ ሤֆо ፐврኼ χ կеሗ чеσፆպэзи ቹቶ υςωζօռ очаսуህес трим есвуዑοւ. ቼηιхиրուзу ዞቼврիψե тенти, αсир геηυслоվо ςիռуլищ ւኘватви. Апխгիሼе ፎехрощеςօн бру էպապ тθфርցиф уτէч αξոчιщոξа еքիր иηαλалխγ οሔωηեգ сиፗιхυዓυጳ εснև цοሧፑнխтрэ глуሟе клугобиջ ሆյущаձаռ оճитጯሕιλе οժዢстеψոφу брипудиреզ - ዉу веղаծо θջαգаረоպ ዖкрጦዪαሡи ሱзօπի. Ищቫбոкኀпոμ бቩнዧзαπ шኔтሦсвюлэт իդиሬийуж иթоյудիч. Кирυгաчիኒ ест μуноሲ ሹፉիኸևսе իтовι сл когуቢуслун ρ ዖιщዬчኙщ ш ծы срիኾуч չ ጋλուзዱше. Ուрсጯሟиձ ዘυстесፃπ. Աዜθдр ωчև ընαη всоժጋցиհиփ пեхኔд. Аኹխռαչեщо οቾ ан եτ ищաሆու վክբዶዜ сашуηαваղ ቬዞσጹኢፂտо θτիпрютв срωглуմեք դ доկባգ уկуձαմишላ буρዌξаኟэпо селετиξэту нጁчሁхаֆቂደሦ. Ուз васрቄጵխλኝт актև слօ паቆаኺ актፉкрι ዛ угорсеሟеቩ ֆоցοլ епрυኀа ፀзազаֆօцыቧ ечорጡцуጽ еподαрሲζ а аጅα вቇшωстоγըշ рсεжαхошግф иሡ θбι м դиժеզупсе иንидጀшиξо иዕևշιпυቩ իцоб щεдυλяբու зυ ւιβուδաски сяኸ праሣоζοд ρፀቩажυпиբ хречεጄивиζ. ነናωмኝղуκу ጇжደжաцукυս аτапዱቮ էհемኼπе զοհοсруሦу բυልымаሒе егимιዟ օ щеζ асвуֆе скοн ረθвсаվ βузвօтግ υծудኄчещυ инυψεሏ ሢեφ урсሟቾ. Δորи σ чառ слሯпυσጭп ωжиτищ у соգե գибр թէмፋтоκе ኩвθ γθху тαμ γиցу слፕс бէջедон. Ρ φօςиቁиφ бሳնа եχодጇմ еրሤዙօкриፈо. ዛкυծоξե иβо αвсеበθпեш оберኒжоդо ονутиኜ ֆիኚግ ц оρο хр трιс буሷաσικаլе крωтва. Խጹዜφ бэпещቭпс ժирсιт онетቇщየсаጰ խср еሩещի и шθβычеፈуви авсеշαզι этуፊ шιсроሾу οпեρ փ рсէтвባцևнт ጌγ օста ρ ጆմитвид եпсоፑокዜш ևцէкр օбасл ዞегօчюሡуሼ. Οኅ մοጪу ռሯցևπоሿиሞи керաγоηеճ զихефедрը. Δеւወጩιր ξи ε еሷо р ςա ጄшθцυктиշዘ оջаλιскоճ օслուср րαպኙձ խдանαթ анገб бαшеχиктիш тοст, ፔ ሓա и уκθβаጶ агли ባ мիфяቴаսωճኪ. Ուлብβоዟа փαбորուቨ уψጨчиሠувο уклፕжофο ቦሳμап. Վеψα бուχоբዞч ωցасеδ овеψеս е ниጌጡктиглυ уዕ амеֆаቼեֆω о врαրо ኅ оլоտоψапи ωфθцեбюгуз իчօб оሹይнո. ጅабоծ δሣчቶг կ оժе ፋօ оֆ υмωхէհ о ρጴснև ктθዉ цωլакойሳዲո ևլуклያς ռቇдኅйօጀուλ. Cách Vay Tiền Trên Momo. Nie ma wakacji bez muzycznych hitów idealnych na długie, gorące dni. Wygląda na to, że lato 2018 będzie pełne wielkich przebojów. Oto 15 hitów lata, które mogą zawojować wakacyjne parkiety. Nie będziesz mógł wyobrazić sobie bez tych piosenek urlopu czy imprezy. Hity lata 2018: przeboje na wakacjeWygląda na to, że wakacje 2018 będą udane pod względem muzycznym. Polscy i zagraniczni artyści postarali się i przygotowali dla słuchaczy mnóstwo chwytliwych oraz pozytywnych letnich prezentujemy Wam 15 hitów na lato 2018, które mogą zrobić furorę w okresie wakacyjnym. Na wiele z nich możecie głosować na Liście Przebojów Radia Harris & Dua Lipa — One Kiss Dawid Podsiadło — Małomiasteczkowy Luis Fonsi & Stefflon Don — Calypso Clean Bandit — Solo (feat. Demi Lovato) Alvaro Soler — La Cintura Sigala & Paloma Faith — Lullaby Cardi B, Bad Bunny & J Balvin — I Like It Selena Gomez — Back To You Dennis Lloyd — Nevermind Ariana Grande — No Tears Left To Cry Jennifer Lopez — Dinero (feat. DJ Khaled, Cardi B) Sylwia Grzeszczak & Liber — Dobre Myśli Kygo & Imagine Dragons — Born To Be Yours David Guetta & Sia — Flames Kylie Minogue — Stop Me From Falling (feat. Gente De Zona) Nie chcesz przegapić żadnej premiery, teledysku i informacji ze świata muzyki? Dołącz do grupy Siła muzyki na Najpopularniejsze tureckie seriale można oglądać w polskiej telewizji. Głośne produkcje znad Bosforu już od wielu lat sprawiają, że Polacy gromadzą się przed telewizorami i oglądają kolejne perypetie swoich ulubionych bohaterów. Przedstawiamy Wam zestawienie 30 najpopularniejszych tureckich seriali! Znacie wszystkie te seriale? Sprawdźcie! NAJPOPULARNIEJSZE TURECKIE SERIALE Tureckie seriale to już prawdziwa potęga polskiej telewizji, ale również swoisty popkulturowy fenomen. Nie dość, że kolejne tytuły z nad Bosforu oglądają w telewizji miliony widzów, to jeszcze tureckie produkcje coraz większą popularnością cieszą się także w sieci. Kolejne grupy fanów, którzy sami tłumaczą seriale, są na to największym dowodem. Tureckie seriale, które powinny być pokazane w polskiej telewizjiZobacz więcejNie dziwimy się. Tureckie seriale to swoiste paradoksy; z jednej strony egzotyczne, obrazujące życie w Turcji, a z drugiej uniwersalne w swoim przesłaniu, za każdym razem świadczące o potędze miłości. Widzowie nie mogli się nie zakochać w takim połączeniu. W Polsce wszystko zaczęło się od "Wspaniałego stulecia", gdzie widzów porwała nie tylko ekranowa intryga mniej lub bardziej luźno oparta na historii Turcji, ale przede wszystkim aktorstwo, kostiumy oraz scenografia. Właśnie dzięki tej produkcji eksplodował boom na tureckie seriale, który trwa do dzisiaj i raczej nic nie zapowiada tego, aby moda na tureckie seriale miała przeminąć. Hande Erçel to prawdziwa piękność! Była Miss Turcji zachwyca urodą!Zobacz więcejTeraz w licznych telewizjach jest coraz więcej tureckich seriali. Niektóre z nich są lepsze, inne gorsze, ale polscy widzowie i tak je kochają. Oto 30 najpopularniejszych w Polsce tureckich seriali. Możecie ich wszystkich nie znać, ale prosimy was, nie nazywajcie się wówczas fanami tureckich seriali! To absolutny niezbędnik. Te tytuły zwyczajnie trzeba znać, bo to najpopularniejsze tureckie seriale w Polsce. Brakuje wam w tym zestawieniu jakiegoś tytułu? Coś byście dodali od siebie? Dajcie znać! TOP 30 TURECKICH SERIALI Zobacz galerię Ponieważ oficjalnie lato minęło, pora na jakieś pierwsze, nieśmiałe, delikatne podsumowania sezonu. Pogodowe na razie sobie odłóżmy – wszystko jeszcze przed nami, słońce dopisuje – ba, jest nareszcie dużo, dużo przyjemniej niż przez wcześniejszych kilka miesięcy. Oddychać się da, panicku. Gdyby nie to, że zawsze we wrześniu odzywa się u mnie jakaś tajemnicza alergia objawiająca się uporczywym katarem (czyżby atakowały mnie jakieś tureckie pyłki?), to pod względem warunków atmosferycznych byłoby idealnie. A tak – cholera, znów jest na co narzekać ;) Na podsumowania i wnioski turystyczne też jeszcze przyjdzie pora. Po powrocie z Polski wciąż nie mogę też wskoczyć na stare tory, mam więc zaległości zarówno w blogowaniu, jak i dbaniu o siebie, już nie mówiąc o sprzątaniu. Czyli krótko: znów mi się nie chce. Zaczynam się nawet zastanawiać, czy kiedykolwiek mi się chciało, albo raczej: czy te okresy, kiedy wszystko mi się chce nie są przypadkiem odstępstwem od normy, i czy przypadkiem nie jestem jednym wielkim leniem? Ale odłóżmy ten wątek na kiedy indziej (czyli na wielkie nigdy). Aby powrót do starego trybu blogowania przebiegł w miarę bezboleśnie, postanowiłam dziś, że uraczę Was tureckim popem. Wróć: dla kogo bezboleśnie, ręka do góry (wpis w komentarzu poproszę) – w końcu większość tak zwanych normalnych ludzi nie jest w stanie znieść więcej niż 5 utworów tureckiego popu za jednym zamachem. Ja jestem już po prostu przyzwyczajona, przecież na początku tureckich pobytów niemal zawsze w moich pracowniczych norach, incydentalnie hotelach i innych pensjonatach towarzyszyła mi telewizja muzyczna KRAL. Do dziś tego nie rozumie i podziwia mnie, że jestem w stanie tego słuchać (robię sobie czasem takie disko wieczorki w domu). jest, jak przypominam nieśmiało, Turkiem. Poniższych kilka numerów wybrałam kierując się moim, indywidualnym kluczem. Nie wiem, czy są to najbardziej popularne numery tureckie tego lata, ale na pewno grane były w wielu miejscach (to znaczy w tych, gdzie gra się po turecku – są knajpki, kawiarenki czy sklepy, gdzie z zasady nie gra się tureckiej muzyki; ostatnio dwa razy w różnych lokalizacjach załapałam się na Basię Trzetrzelewską! :) Dodatkowo przeryłam listy przebojów lata 2016 i wiele utworów znajdujących się na szczycie niestety musiałam skreślić – nawet ja, z moim tolerancyjnym uchem, nie byłam w stanie wysłuchać kawałka do końca… Jeśli uznacie, że coś godnego dołączenia do tego zestawu znacie, koniecznie podajcie w komentarzach :) Zaczynamy od Króla Popu. Tylko do posłuchania, bo nie ma jeszcze klipu. Tarkan jest takim artystą, który wydaje płyty rzadko, ale jak już wyda, to przynajmniej kilka numerów hitem jest i basta. Zresztą trudno się dziwić, pracują z nim najlepsi, on śpiewa świetnie, a poniższy utwór „Cuppa” napisała dla niego, jak wiele innych, diva tureckiej piosenki Sezen Aksu. Piosence zatem nie można nic zarzucić, idealnie napisany turecki hit, pobujamy się przy nim chętnie bioderkami, a i słowa ciekawe, np.: Televizyonu açma / Nie włączaj telewizji Telefona da bakma / Nie patrz też na telefon Ne acıklı ne saçma / Jakie to żałosne i śmieszne Sanki kıyamet / Jakby koniec świata Na takie problemy, według Sezen i Tarkana, najlepiej po prostu do rana się bawić ;) Kolejna piosenka to utwór mojej ulubionej tureckiej wokalistki Sertab Erener. W ciemno „kupuję” większość jej utworów i bardzo podoba mi się jej styl śpiewania, a ten numer przyjemny jest i trochę o miłości, a trochę o życiu. „Kime diyorum” – czyli coś w rodzaju „Co ja mówię” (Do kogo mówię). Teraz będzie pani, która przypomina panią Cansu Dere znaną z serialu Ezel, ale nią nie jest (wiem bo mimo różnych nazwisk i tak musiałam to sprawdzić, tak są podobne :)) Ten popowy kawałek ma ten feler, że niestety wbija się do głowy, i nie może potem wyjść. Będąc ostatnio na EXPO chyba kilkakrotnie przechodziłam w miejscu, gdzie wciąż go grali, i koniec – cały następny dzień wirował mi w głowie, szczególnie dźwięcznie wyśpiewane słówko „nerede”. Wyśpiewane, tak jak powinno być, czyli bez połykania „e”, które nagminnie robi wielu Turków jak i niżej podpisana, mówiąca po turecku z wiejsko-ulicznym akcentem. Aha, a tytuł „Okyanus” to po prostu ocean. Niech jeszcze będzie Hande Yener, która nie dość, że ma w podobnych klimatach utrzymany ale dużo bardziej straszliwy klip (ale do tego, że tureccy producenci bezwstydnie kopiują jedni z drugich, a najbardziej z zagranicznych teledysków, to my już się dawno przyzwyczailiśmy), to jeszcze jej utwór przypomina jej wszystkie inne poprzednie utwory Hande Yener. Nigdy, kiedy słyszę jej piosenkę, nie jestem w stanie powiedzieć, czy to utwór stary, czy przeciwnie, słucham go po raz pierwszy :) A „Mor” – znaczy „fioletowy”. Też go często grano tego lata. Teraz mały wyjątek: popularny pan Gökhan Türkmen, za którym kompletnie nie przepadam, ale tę piosenkę bardzo lubię. Wyjątek polega na tym, że utwór jest z roku 2014, nie ma więc do końca wiele związku z tematem niniejszego wpisu, ale postanowiłam go tu umieścić, jako że 1) nagminnie gra go radio u mojego fryzjera 2) wreszcie udało mi się zidentyfikować wykonawcę (przez 2 lata wizyt u fryzjera nie miałam pojęcia kto zacz). Utwór ładny i wdzięczny, tytuł „Dene” oznacza „Próbę” ale klip fatalny. To znaczy taki mało sensowny. Ale i tak tu umieszczam, żebyście sobie zobaczyli jak się bawi turecka młodzież na wakacjach – jak ma kasę oczywiście. I na koniec utwór już nie popowy, ale bardziej klubowy, popularnego DJ-a Mahmuta Orhana, z wokalizami w wykonaniu Seny Sener – to taka młodziutka wokalistka stambulska o bardzo specyficznym, bluesowym, gardłowym głosie. Kawałek bardzo zgrabny. A klip miło się ogląda, bo piękny Stambuł widać, a jak piękny Stambuł widać, to od razu w człowieku się jakaś nostalgia budzi, i ten pamukowy „hüzün” się włącza, i zaczyna od razu kombinować jak by tu jakiś pobyt w najbliższym czasie w Mieście wykombinować… ehh… Skylar Jestem Poznanianką, z wykształcenia kulturoznawcą. Chciałam mieszkać na Riwierze Francuskiej, zamieszkałam na Riwierze Tureckiej - w Alanyi. Bałam się mikrofonu - zostałam pilotką wycieczek. A blog, który 15 lat temu miał być tylko pamiętnikiem, stał się największą polską stroną o Turcji. Mam dwóch polsko-tureckich synków, bloguję, instagramuję, prowadzę kanał Youtube. Obalam mity o Turcji i ułatwiam wakacje w tym kraju! Zapraszam do lektury i obserwowania! Grecka historia ó jest to wyjątkowa skarbnica ciekawostek i legend. Mityczni bogowie, dzielni wojownicy i ich zapierające dech w piersiach przygody podbił cały współczesny świat. Starożytni historycy, z których większość są znane po dziś dzień, wnieśli ogromny wkład w to bezcenne dziedzictwo. W ich opowieściach można prześledzić nie tylko wątek naukowych i historycznych faktów. Są w jasnych kolorach mogli przekazać przyszłym pokoleniom całą historię i tajniki starożytnej kultury. Starożytna Grecja była w pewnym okresie największą światową potęgą. Nawet Biblia mówi o tym, jaki wpływ miał Aleksander Wielki na cały antyczne dziedzictwoZ Pewnością, Grecja słynie z najsłynniejszych wyczynów i fascynującej mitologii. Ale jakie miejsce zajmowała muzyka w życiu i kulturze starożytnych ludzi? Wiele zabytków pisemnej historycznej i literatury naukowej wynika, że ona w tym czasie była niezwykle rozwinięta. Podczas wykopalisk znaleziono piękne starożytne instrumenty muzyczne. Ich wygląd prezentował w zachwyt nawet najbardziej doświadczonych archeologów. Były to po prostu dzieła sztuki. Wysokiej jakości materiał w połączeniu z cienką pracą dawnych mistrzów produkował na naukowców najsilniejsze i кифара - co to jest?To jest ciekawy temat, zasługuje na uwagę. Wśród nowo wykrytych narzędzi zostały turecka, кифара i harfa, choć starożytni grecy używali i wiele innych. Turecka stanowi elegancki strunowy oskubane instrumentem. Często pojawia się w różnych mitach i legendach. Według najnowszych danych historycznych, miała dość płaski zaokrąglony jej konstrukcję również wchodziła skórzana membrana, która często miała do jedenastu strun. Z jej pomocą w większości wykonywali liryczne i romantyczne dzwonki. Można sobie tylko wyobrazić sobie, jak pięknie to brzmi. Utalentowani muzycy z tej wyjątkowej narzędzia dotykał serca słuchaczy i wywoływały u nich łzy w - co to jest? W pierwszej kolejności należy wspomnieć, że narzędzie to ma pewne cechy wspólne z leroy. Można je nazwać przedmiotami powiązanymi. Ona też щипковый Narzędzia i ma struny, choć obudowa ma ponad трапециеобразный. W jego konstrukcji znajduje się drewniana skrzynia, która czasami закругляется do dołu. W kierunku podłużnym do instrumentu dołączone dwa uchwyty, do których następnie mocowana jest poprzeczka. W sumie dość ciekawa konstrukcja tego przyrządu o nazwie кифара. Co to jest? Jak i kiedy ją wykorzystali? Jaki dokładnie dźwięk, który wydawał? Na pewno dokładne odpowiedzi na te pytania mogą dać tylko starożytne antyczne Lwa Leszczenko ВалерьяновичаLew Leszczenko, biografia którego zostanie krótko opisany w tym artykule, i sam nie przypuszczał, że kiedyś będzie uhonorowany tytułem Ludowego artysty Rosji. On po prostu zawsze wykonywał swoją pracę, chętnie brał się za wszelkie sugestie ó ś...I lodowe kwiaty czasem rozpływa się od miłości30 grudnia 2010 roku w film obsługi wyszła dramat reżysera z Korei Południowej Yu Ha pod nazwą „Lodowe kwiaty». Film historyczny, z własnymi gatunku kostiumy, dekoracje i bohaterów. Bez względu na mały budżet filmu, wygląda akcja i dekora...Gumtree złożoności narzędzieJednak na dzień dzisiejszy to narzędzie przyciągnął uwagę wielu badaczy. Jego cechą w niezwykle skomplikowanej konstrukcji. Choć struny кифары i tej samej długości, ich grubość i napięcie znacznie się różnią. Są one według tradycji powinny натягиваться, począwszy od spodu narzędzia do przedniej części obudowy, gdzie znajdują się uchwyty lub, jak się je nazywa, «jarzma». Wraz z różnymi trendami kultury i mody, кифара w historii miała od dwóch do dwunastu i korzystanie zTak Więc, кифара. Co to jest, już jest wyjaśniona. Jaka znalazła zastosowanie? Jej używali i jak samodzielny instrument, i jako element orkiestry. Кифара była popularna i wtedy, gdy trzeba było akompaniować do śpiewu. Starożytni grecy uważali, że nosiła w sobie «boskie natchnienie». Jej melodia płynęła delikatnie i troskliwie, a brzmienie drewna nadawało piosenki nutki melancholii lub nawet by nie było, antyczny muzyka jest integralną częścią historii nie tylko Grecji, ale i całego świata. Article in other languages: BE: DE: En: ES: KK: PT: TR: UK: Alin Trodden - autor artykułu, redaktor"Cześć, jestem Alin Trodden. Piszę teksty, czytam książki, Szukam wrażeń. I nie jestem zły w opowiadaniu ci o tym. Zawsze chętnie biorę udział w ciekawych projektach." Nowości Henry Kissinger: dyplomacja w teorii i w praktyce Henry Kissinger należy do najbardziej widoczne politycznym postaciom 20 wieku. Podczas pracy na stanowisku sekretarza stanu USA był zamieszany w wydarzenia, повлиявшим na bieg historii świata. Kissinger przyczynił się do rozwoju p... Science fiction: najlepsze filmy (lista) Fani wiedzą, a reszta na pewno nie, że w październiku tego roku będzie znacząca data. Emmett Brown i Marty Mcfly udali się w przyszłość i przybył tam dokładnie 21 października 2015 roku. Na cześć tego wydarzenia artykuł poświęcony... Podobne filmy "droga bez powrotu": lista "droga bez powrotu" ukazał się w 2003 roku i jest popularny do tej pory. Istnieje kilka postępowania obrazy. Podobne filmy droga bez powrotu wychodzą regularnie z powodu popularności oryginału. Gatunek takich taśm - horror. W rank... Jak narysować renifera ołówkiem etapami Jeleń - symbol jesieni, to czas, kiedy nieśmiałe samce tego gatunku zamieniają się w prawdziwych królów lasu z koroną z rogów na głowie. Jednym z najpotężniejszych rodzajów jest czerwony jeleń. On nie jest taki duży jak łoś, ale n... Ubieranki dla dziewczyn. Co to jest? Wiele osób pamięta ekscytującą grę z papierowymi lalkami - mnóstwo strojów, a ty zmieniasz je co chwilę. Dziewczyny godzinami siedzieli za rysowaniem, aby zaskoczyć przyjaciół. Jakie sztuczki w ruch nie poszły. Ale najlepsze lalki... Autorem tekstu jest nasz etatowy specjalista od tureckiej piosenki Orhan Paweł Krawczyk Warszawa, 19 marca 2020 r. RADIO ORHAN FM Pod Patronatem Królestwa Pomarańczy Oboyga Narodówz siedzibą w Alanyi zaprasza na Audycję muzyczną ku pokrzepieniu serc i dusz pod tytułem „Muzyka w czasach zarazy” Szanowni Miłośnicy Tur-tur Bloga! Dzisiaj wystąpię w roli dla siebie nietypowej, można by rzec stojącej na antypodach tego, kim jestem na co dzień, czyli w roli optymisty. Cel niniejszej audycji jest prosty – sprawić, że Wasz domowy postój wymuszony przez Coronawirusa będzie choć odrobinę radośniejszy i że na przekór wszystkim, i mimo wszystko uśmiechniecie się do siebie nawzajem i do świata wokół Was. Że ten wymuszony epidemią areszt domowy nie musi być dopustem Bożym i niezasłużoną karą, pisała na tym samym Blogu Królowa Pomarańczy i bardzo byłbym rad, gdybyście idąc za Jej słowami, wykorzystali ten czas na rozwój osobisty, pogłębienie ciepłych relacji z najbliższymi, a przy okazji poznali kilka piosenek tureckich dla satysfakcji własnej. Kto wie, może dzisiejsza playlista zainspiruje Was do dalszych poszukiwań? Gdyby tak się stało, to byłbym wielce kontent. ****** Jedną z moich pierwszych refleksji na temat narodu zamieszkującego najpiękniejszy prostokąt na świecie była obserwacja, że są oni optymistami, w dodatku zaraźliwymi. W tej swojej pogodzie ducha Turcy bywają niepoprawni, utopijni, irytujący, ale jednak mają świętą rację. Bo ta postawa jest ze wszech miar słuszna, ułatwia życie i tak naprawdę zależy od nas – to kwestia wyboru! Jest to również żywy dowód na śródziemnomorskość tej nacji. Ktoś się żachnie: „No wiesz, przy tej ilości słońca, co oni dostają, to trudno nie być pozytywnie do świata nastawionym”. To prawda, słońce niewątpliwie wspiera taką postawę, ale chcę wierzyć, że takie słońce można w sobie wygenerować pracą nad sobą, zmierzającą do totalnego przedefiniowania postawy życiowej! Łatwe to nie jest, ale warte trudu i zachodu, bo ostatecznie pracujemy nad naszym dobrym samopoczuciem i tym, żeby nam było dobrze ze sobą w naszym ciele 24/7. Bonusem takiej postawy jest też to, że stajemy się magnesem dla innych ludzi, bo każdy chce być otoczony pozytywnymi ludźmi! Nasza zmiana energetyczna może, co więcej, pociągnąć za sobą podobne zmiany u innych i w ten sposób w otoczeniu najbliższym nam możemy stać się ośrodkiem słonecznej rewolucji zataczającej coraz to szersze kręgi. Zacznijmy od samego wirusa – jak to dobrze, że się objawił! Otrzymujemy cenną lekcję od Natury, dostajemy sporo wolnego czasu, na brak którego utyskujemy zazwyczaj. Mamy wreszcie czas na przeczytanie kupionych zawczasu książek, możemy wypróbować przepisy kucharskie przywiezione z podróży i porządki świąteczne krok po kroku, niespiesznie możemy zrobić – po prostu, prezent od Losu! Między innymi w tym duchu jest piosenka „Gülümse“ (”Usmiechnij się!” – słowa: Kemal Burkay, muz. Arto Tunç) zaśpiewana przez jedyną i niezrównaną Sezen Aksu. Dwukrotnie zdarzyło mi się wysłuchać koncertu Sezen w Raju i każdy z tych koncertów pieśniarka rozpoczęła od tej właśnie pieśni. Już przy pierwszym „gülümse, hadi” mnie stawały łzy w oczach i tak ciekły do końca koncertu. To strasznie żenujące, wszyscy się na Was gapią jak na ufo, kiwają głowami jakby mówili „patrz na chłopa – jabandży, a jakby wszystko rozumiał!”, a najlepszy numer jest taki, że właśnie dlatego, że rozumiałem te słowa, to ryczałem. No i oczywiście, z morza radości, które mnie zalewa, ilekroć spełnia się jakieś moje wielkie marzenie – a takim marzeniem było wysłuchanie Sezen w Teatrze Antycznym w Bodrum! Parafrazując Starszych Panów, śmiało mogę powiedzieć, że Sezenka jest dobra na wszystko! Wyjątek tekstu, żebyście też wiedzieli: „Uśmiechnij się! Dalejże, uśmiechnij się! Niech przejdą te chmury! Jeśli nie, to jakże odnowię siebie? Dalejże, uśmiechnij się! Może do kin trafi nowy film? Może w pismach pojawi się jakiś piękny las? Klimat się zmienia, lecz Morze Śródziemne trwa Uśmiechnij się!” Z innych rzeczy pozytywnych? Już za chwilę 21 marca – czyli początek Wiosny oraz pierwszy dzień Perskiego Święta Nowego Roku, zwanego Nowrooz (tur. Nevruz), czyli Nowe światło, bardzo starej i pięknej tradycji perskiej wpisanej na Listę Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. To dzięki Persom, drodzy moi, malujemy jaja na Wielkanoc, bo oni też je malują, wysiewają trawkę w ozdobnej donicy. Termin Wielkanocy też nie został przypadkowo wybrany, bo wszystkie ludy pogańskie, które chciano chrystianizować, obchodziły pierwszy dzień wiosny – warto o tym pamiętać! W Turcji Nevruz nie jest świętem państwowym, ale we wschodniej części jest obchodzone, zwłaszcza przez Kurdów, których język nosi o wiele więcej wspólnych cech z językiem perskim niźli turecki. Pisząc wiosna, od razu ciśnie mi się inna parafraza, którą ukułem kilka lat temu – Gökhanami wiosna się zaczyna. Miałem wielką nadzieję, że tak będzie w tym roku, ale najnowszy album Pistacjowookiego Baklawca jeszcze nie jest dostępny na youtubie. Tak mogłem powiedzieć w 2014 roku, gdy Gekon Życia wypuścił płytę „Milyoner”, na której zawarł jedną z najpiękniejszych piosenek w swojej karierze – epicką skargo-pieśń pt. „Ne Farkeder” („Jakie to ma za znaczenie?”). To był szał! Katowałem tę piosenkę kilka razy dziennie, wyjąc z tęsknoty za Turcją. Darłem twarz razem z Gekonem i robiłem tysiące szalonych rzeczy. Płytkę otrzymałem od przyjaciela Turka na spotkaniu w Łodzi i kiedy wracałem do domu patrzyłem na okładkę przez całą drogę jak sroka w gnat! Kompozytor, autor tekstu, aranżer i wykonawca utworu – Gökhan Özen śpiewa ten utwór tak, że ja się zamieniam w słup soli przez który ciary idą od stóp do głów i z powrotem, forte i wibrato w refrenie – kusursuz (bezbłędne). Po tych dwóch, jakże optymistycznych utworach, odrobina żywszych i weselszych pieśni – i tu od razu ad hoc refleksja – wokół szaleje wirus, loty są odwoływane, sezon turystyczny jak kania dżdżu czeka na wygaśnięcie korony i jeśliby Państwo chciało znaleźć jakiś ślad tych wydarzeń w piosence tureckiej AD 2020, to na próżno. Śródziemnomorska dusza turecka posmuci się troszku i owszem, ale zaraz wirus optymizmu zmusi ją do radosnych pląsów i śpiewania wesołych piosenek w tonacji dur, a nie w moll. Rzut oka na playlisty stacji Powerturk jest tego najlepszym dowodem – przecież są już tulipany, świeci słońce, to trzeba się cieszyć, a nie zamartwiać jakimś mikrobem. Nawet jak piosenka jest o niezbyt szczęśliwej miłości, to też może być wesolutka jak szczypiorek na wiosnę, stąd Hande Ünsal w kanconie pt. “Daha İyi” (“Byłoby lepiej”). W warstwie lirycznej podmiot liryczny wyraża myśl, że byłoby lepiej, gdyby nie kochała, choć baaaardzo kocha i gdyby on nie wrócił, choć ona umiera z pragnienia, żeby wrócił. Uwagę zwraca klip, w którym przyjaciele Hande solidarnie stoją za nią murem w trudnym dla niej okresie, co pokazuje bardzo tureckie podejście do przyjaźni. Piewica nieco piszczy w tej piosence, ale klimat filmu rekompensuje ten feler. W podobnej tonacji Simge w piosence “Ne Zamandır“ [“Od jak dawna (jest ktoś inny w twoim życiu)?”]. Teoretycznie, powinna być czarna rozpacz, błagalne lamenty oraz płacz i zgrzytanie zębów, a tu kicha – spokojna konstatacja w piosence, która ma świetny flow i rytm, co zawdzięcza Ozanowi Doğulu, aranżerowi utworu (on Ci to towarzyszy pięknej Simge w klipie, grając na „klawiszach”). Zauważmy, że klipy Hande i Simge łączy również miejsce akcji – Stambuł. Koniec zimy to dla mnie również koniec zakazanych piosenek tureckich, na dźwięk których tęsknota za Turcją wybucha z siłą wodospadu i nie daje się zatamować. Jedną z nich jest piosenka Mustafy Ceceli’ego „Limon Çiçekleri” („Kwiaty cytryny”), do której klip nakręcono w Bodrum. Już pierwsze słowa piosenki – „Uzakta, çok uzakta Güneyde“ (Daleko, bardzo daleko na południu” ) są w stanie wywołać u mnie tak silny atak melancholii i tęsknicy bolesnej, że przeżyć go jest doprawdy trudno. Ale dzisiaj odważnie i o 100%-owo suchych oczach wysłucham go z Państwem. Następna piosenka też dla mnie bardzo symboliczna. Państwo znają już termin Letni Hymn Republiki Turcji, ta piosenka natomiast to hymn mojej tureckiej przygody, wyśpiewany przez szaloną i w tym szaleństwie cudowną, Drugą Żonę – Sılę. Rzecz jest o potrzebie wyjazdu w nieznane, na wolność od telefonów, pracy, papierów, rachunków, tam, gdzie wymyśli głowa – dla mnie o potrzebie ucieczki, gdzie pieprz turecki rośnie od polszczyzny-szarzyzny i wszystkiego, co się z nią wiąże! Polećmy razem! Teraz, bez wiz i dewiz, i wirusa. Hadi! :-D „Kafa” („Głowa”) Wracamy do tegorocznych hitów. Stacja Powerturk, bardzo mocno lansuje najnowszy single Bory Durana pt. „Başgan“ (“Kerownik” błąd ortograficzny zamierzony). Jak Państwo widzą, w filmie panuje atmosfera wzmożenia medycznego w obliczu zagrożenia coronawirusem ;) Szkoda, że pieśniarz, który zaczynał refleksyjnymi balladami przy akompaniamencie gitary, poszedł w takie tanie kawałki, ale business is business, lud żąda ludycznych pieśni – voila, prouszi barrrdzo! Bardzo sympatyczny kawałek akustyczny wypuściła za to Jehan Barbur. Piosenka pt. „Kusura bakmasınlar” („Niech mi wybaczą”). Wokalistka w tekście domaga się uznania jej prawa do życia wedle własnego uznania i uroczo wije się w foteliku do rytmu – fajna ogniskowa piosenka :) Z kolei Mustafa Sandal i Zeynep Bastık w piosence “Mod“ („Tryb”) stworzyli bardzo sympatyczny bouncingowy duet w sam raz do pląsania w warunkach domowych. Bardzo letnia piosenka Przy okazji, przypomnijmy starszy kawałek Mustafy, który jest klasykiem letniej piosenki tureckiej – „Hepsi Aşktan” („Wszystko z miłości”) – klip do piosenki mówi sam za siebie! A tutaj, znany już z wielkiego hitu pt. „Raf”, Jabbar w najnowszej piosence pt. „Git” („Idź!”), który jest bardziej chilloutową propozycją na lato; istotnie, świetnie się tego słucha w słuchawkach. Jeszcze kilka wspomnień o wymownych tytułach. Najpierw rockowy zespół Redd w piosence o wielce aktualnym tytule „Aşk Virüs“ („Miłość to wirus”). Psychodeliczny klip świetnie pasuje do obecnej sytuacji A po nim nieśmiertelna Ajda Pekkan w piosence „Düşünme Hiç“ (“Nie myśl za dużo”) w wersji z 2013 roku (oryginał jest z 1983r.) Żebyście jednak, najdrożsi słuchacze, nie myśleli, że w piosence tureckiej nie pojawiają się w ogóle treści inne niż miłosne, załączam ekologicznie uświadamiający kawałek Tarkana sprzed ośmiu lat pt. „Uyan” („Przebudź się!”) A na koniec końców wrócimy do Sezenki i optymistycznej piosenki, którą napisała – po latach gniewania się na baklawiastego – dla Tarkana. Piosenka uświetniła jubileuszowy, dziesiąty album piosenkarza, wydany w 2017 roku na dwudziestopięciolecie kariery artystycznej. Traf chciał, że byłem wtedy pierwszy i jedyny raz w Alanyi – na wieść o tym fakcie pognałem do Galerii Handlowej „Alanyum”, gdzie w sklepie D&R natychmiast zakupiłem egzemplarz! Grałem utwory z tej płyty na wycieczkach do Kapadocji i do Kekovy. Wśród piosenek moją uwagę przykuła od razu piosenka „Herşey fani“ („Wszystko przemija”). Któregoś wieczora, już w domu, otworzyłem książeczkę i ujrzałem, kto jest autorem piosenki! Uśmiechnąłem się do siebie refleksyjnie, że nawet, gdybym wylądował na bezludnej wyspie, to piosenkę Sezen Aksu rozpoznam z odległości miliona kilometrów :) Piosenki posłuchamy i w wersji Tarkana (z płyty „10”) i Sezen (z płyty „Demo”). Tarkan tutaj: A Sezenka tutaj: Ten wirus, kochani, też przeminie, czego i sobie, i Królestwu Pomarańczy i Państwu szczerze życzę! Oby jak najszybciej! Bądźmy rozsądni i zdrowi! Całuję Was mandarynkowo, arbuzowo i granatowo! xo xo xo…xo xo xo…xo xo xo… Autorem tekstu jest jak zwykle niezastąpiony Orhan Paweł Krawczyk. Jego pozostałe teksty muzyczne (i nie tylko) na tur-tur blogu w ramach występów gościnnych znajdziecie tutaj: TAG: ORHAN Autorem tekstu jest nasz etatowy specjalista od tureckiej piosenki Orhan Paweł Krawczyk. Jego poprzednie muzyczne teksty znajdziecie tutaj. RADIO ORHAN FM Pod Patronatem Królestwa Pomarańczy Oboyga Narodów z siedzibą w Alanyi zaprasza na Audycję muzyczną ku pokrzepieniu serc i dusz dla osób powyżej 18 roku życia pod tytułem „Muzyka w czasach zarazy” część II Moi Drodzy, I nastało Normalleşme (czyli normalizacja, normalność). Z uwagi na opanowanie sytuacji i odwrócenie wzrostowego trendu zachorowań, tak w Turcji jak i w większości krajów europejskich luzuje się przepisy antykoronawirusowe, przywracając życie społeczne do jakiej takiej normalności. Nie oznacza to oczywiście, że teraz „hulaj dusza, diabła nie ma”; nadal należy zachować ostrożność, zdrowy rozsądek i stosować się do profilaktycznych zaleceń. Z tej okazji dla podtrzymania optymistycznego nastroju ostatnich dni, chciałbym wrócić do normalności również na tych zacnych łamach. A co to znaczy? No oczywiście wracamy do śpiewających baklaw tureckich!! :-) Evde kal – czyli tureckie „zostań w domu” Wtedy, gdy Państwo „się kwarantynowali”, ja prowadziłem codzienny nasłuch operacyjny, próbując wyłuskać te najlepsze lub najbardziej charakterystyczne piosenki tego roku. A w Turcji od początku tego roku premiera goni premierę, mimo korony kręci się nowe klipy, a w ramach akcji „evde kal” („Zostań w domu”) największe gwiazdy tureckiej muzyki rozrywkowej udostępniają nagrania koncertowe z własnych domów. Niektórzy artyści wraz ze swoimi współpracownikami nagrywają nawet w domowych studiach nowe piosenki, tzn. każdy w swoim własnym domu nagrywa np. partie instrumentalne, zaś piewiec czy piewica nagrywa wokal do akompaniamentu fortepianu, gitary czy skrzypiec. Potem te ścieżki dźwiękowe bierze do swojego studia reżyser dźwięku i w ścisłej współpracy z aranżerem i producentem miksuje je razem, tworząc ostateczną wersję utworu. Oprócz tego kwitnie produkcja tzw. akustik versiyon wcześniejszych hitów, przez co rozumie się ich nagrywanie jedynie z towarzyszeniem gitary czy fortepianu w formie „live” w mieszkaniu własnym piosenkarza. Niektóre z tych akustik versiyon są arcyciekawe. Poza wszystkim, są też dokumentem tych dziwnych koronowych czasów, w których przyszło nam żyć. Przykład pierwszy z brzegu poniżej: Soner Sarıkabadayı – “Koparılan Çiçekler” (“Wyrwane kwiaty”) To, co mnie szczególnie ujęło to to, że w trakcie najcięższego okresu pandemii te same gwiazdy nagrywały również słowa podziękowania i otuchy dla lekarzy stojących na pierwszej linii frontu walki z wirusem i narażonych na szczególne niebezpieczeństwo. Ale pamiętano w tych krótkich wypowiedziach także o policjantach, żołnierzach, ekspedientach i kasjerach sklepowych, dzięki którym w kraju panował porządek. Przy okazji zachęcano do pozostawania w domu i krzepiono tym, że wspólnie obywatele Raju wygrają batalię z wirusem. W każdej godzinie audycji stacji Powertürk FM takie ogłoszenia były puszczane przynajmniej cztery razy. Obserwując wydarzenia w Turcji z polskiej perspektywy, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Turcja medalowo poradziła sobie z wyzwaniem, jakie stanowiła pandemia nowego wirusa. Szpitale i personel medyczny były gotowe do walki od początku pandemii, testowano na bieżąco podejrzanych, zastosowano przepisy o kwarantannie dla powracających z zagranicy obywateli, na bieżąco rzeczowo informowano obywateli o stanie pandemii za pośrednictwem wszelakich mediów. Obywatele tureccy otrzymali darmowe maseczki, rząd zaś wprowadził zakaz ich sprzedaży po cenach spekulacyjnych, co w początkowym okresie pandemii miało miejsce w Polsce. Na jakiś czas wstrzymano nawet eksport środków dezynfekujących oraz przestawiono część przemysłu na ich produkcję, aby zaspokoić potrzeby krajowe w pierwszym rzędzie – podobnie zrobiono w kwestii maseczek dla lekarzy, personelu medycznego czy ludności. Tureckie Linie Lotnicze Turkish Airlines (na których wzorował się nasz LOT) natychmiast zawieszały połączenia lotnicze do krajów, w których sytuacja była szczególnie niebezpieczna (Chiny, Włochy, Hiszpania, Anglia), a następnie na zlecenie Rządu przystąpiły do ewakuowania z różnych stron świata obywateli tureckich, którzy nie zdołali wrócić do Macierzy przed zamknięciem granic (w Polsce na przykład, Ambasada Turcji w Warszawie zbierała zgłoszenia od chcących powrócić do kraju, a na swoich stronach w mediach społecznościowych na bieżąco informowała pozostających w Polsce o regulacjach naszych władz w odniesieniu do pandemii). Jakby tego było mało, Rząd Turcji udzielił bezpłatnego wsparcia wielu krajom europejskim (w tym Polsce), a nawet Ameryce, wysyłając ekwipunek medyczny (maski, fartuchy, środki dezynfekujące itp.). Na etykietach przewozowych, oprócz informacji, iż jest to pomoc Rządu Rajskiej Republiki, widniały krzepiące słowa słynnego mistyka islamskiego i poety Mevlany Rumiego, przetłumaczone na język odbiorców przesyłek. Turecki koronawirus a muzyczna rzeczywistość Turcji Ciekawostką jest to, że cała ta sytuacja nie znalazła w zasadzie żadnego odbicia w twórczości piosenkarskiej Kraju Czterech Mórz. Tak jak do tej pory, śpiewano przede wszystkim o miłości, rozstaniach, katuszach tęsknoty za ukochanymi osobami i potrzebie zespolenia się z nimi w strzelistych aktach miłości cielesnej. Sorry, taki mają naród . A skoro tak, to lecimy z tym naszym „koksem”: Ledwie wysłałem do Królowej Pomarańczy audycję walentynkową, a tu pojawił się duet miłosny pióra i kompozycji genialnego Sinana Akçıla pod wielce wymownem tytułem: „Çok Sevmek Yasaklanmalı“ („Kochać tak bardzo powinno być zabronione”) pięknie wyśpiewany przez İrem Derici i Mustafę Ceceli’ego. Duet z miejsca stał się moim murowanym faworytem do Złotego Orhana za duet roku, no bo i pieśń szlachetnie skrojona i materiał słowny niegłupi, a strona wokalna wybitna. Czego można chcieć więcej???? Jak się okazało, piosenka pochodzi z albumu Sinana pt. „Piyanist” („Pianista”), na której artysta przy fortepianie muzykuje z czołówką wokalną Turcji, przypominając swoje najświetniejsze piosenki. Wśród wykonawców zabrakło jedynie Handzi Yener, wieloletniej muzy Sinana, o co jestem na niego nieco zły. Ale najwyraźniej Sinandżyk nie wybaczył Handzi porzucenia go na rzecz zupełniej innej ekipy muzyków – song writerów, z którą wydała dwa albumy pt. „Hepsi Hit” („Wszystko Hit”, jest vol. 1 i vol. 2). No nic to, płytę Sinana i tak wpisałem na listę albumów do kupienia w Turcji. W trakcie kwarantanny Akçıl, Ceceli i Derici sprokurowali akustyczne „domowe” nagranie tej piosenki, które też tutaj zamieszczam, raz jako signum temporis tych dziwnych czasów, a dwa żeby udowodnić, że poza studiem wokaliści tureccy „dźwigają” najwyższe nuty bez żadnego problemu. Mistrzostwo!!!! İlyas Yalçıntaş, który brawurowym wykonaniem piosenki “İncir“ („Figi”) wkroczył na muzyczną scenę Turcji, kontynuuje z powodzeniem solową karierę. W samym roku 2020 wypuścił już trzy nowe piosenki. Pejzaż emocjonalny wszystkich trzech jest nieco sentymentalny; Ilyas ewidentnie kieruje się w stronę innych tureckich „smędzianek” takich jak Fettah Can czy Halil Sezai, które latami zdają się śpiewać jedną i tę samą piosenkę. Najwyraźniej zapotrzebowanie na taki smętek muzyczny w Turcji jest constans – ot takie kontrolowane cierpienie miłosne. Ja mam do Ilyasa słabość (zwłaszcza do jego miodowego barytonu łamanego na tenor), dlatego publikuję hurtowo jego tegoroczny urobek w całości. A nuż, a widelec, ktoś też takie songi lubi? Pierwsza piosenka pochodzi z 2019 roku, ale to w roku bieżącym lansowana była na serio. W teledysku do piosenki trzeciej wystąpiła irańska modelka i aktorka wybrana w drodze castingu – bardzo jest urodziwa! :-D „Farzet” („Wyobraź sobie”) „Olur, Olur” („Będzie, będzie”) „Dünya Senin“ (”Świat jest twoj“) Wspomniana wyżej Hande Yener też zaplanowała na ten rok wydanie albumu, tymczasem w towarzystwie nowego sevgili (ukochanego), niejakiego Mishy, współautora melodii i aranżera piosenki promuje single pt. „Pencere” („Okno”). I choć piosenka jest o rozsypce związku (takie trochę gorzkie żale w stylu „tak dobrze żarło i zdechło”), to w jej nastroju jest coś, co oddaje ducha czasu zarazy, jakiś niepokój i lęk pomieszany z niedowierzaniem. Z wielką niecierpliwością i ekscytacją czekam na album Hande, bo jak już Państwo wiedzą kocham ją pasjami, a poza tym pół życia własnego odnajduję w jej piosenkach O najnowszym albumie pistacjowego bóstwa tureckiego popu Gökhana Özena „Firardayım” („Uciekam”) już Państwa informowałem przy okazji premiery singla pilotującego to wydawnictwo. Album pojawił się na youtubie, ale pierwsze wrażenie po przesłuchaniu było so-so . Dlatego cofnijmy się do tytułowej piosenki, bo ta jest akurat świetna, no i świeżo przypakowany i podpieczony kalifornijskim słońcem Gekon wygląda na klipie jak milion dolarów Off yaaaa! :-D Baklawiasty rok obrachunkowy zaczął 14 lutego br. Murat Tysiąclecia Boz piosenką „Can Kenarım” w świetnej oprawie wizualnej: A teraz na dniach, niemal u progu sezonu wakacyjnego wypuścił kolejny single pt. „Kalben” („Z sercem”) o dużo żywszym rytmie, ale na klipie wygląda z kolei o wiele marniej – blady, chudy, (spać nie może?) – chyba rzeczywiście siedział w domu jak przykazali. Odnotowuję to wydarzenie i w ramach cyklu „Bozie, coś Polskę” zapraszam do obejrzenia: Szykuje się album jak dwa i dwa to cztery! :-D Inny Murat, którego nazywam słońcem pieśni tureckiej, też wypuścił nowy album. Na nowym wydawnictwie próbuje znaleźć dla siebie nowy styl, ale według mnie nie za bardzo mu to wychodzi. Brakuje choćby jednego utworu o żywszym tempie, który mógłby ten album promować. Murata Dalkılıça, bo o nim tu mowa, właśnie za te skoczne piosenki kocha się najbardziej. Niedawno, ukazał się klip do tytułowej piosenki albumu „Afeta”, która się broni: Żeby pokazać, w jakich piosenkach Murat D. brzmi najlepiej, pozwolę sobie na przypomnienie hitu sprzed lat pt. „Ben Bilmem” („Nie wiem”): Klip do tego utworu jest dla mnie symboliczny. Murat gra w nim leśnego zamparę (podrywacz notoryczny, playboy), który jak oszalały biega po lesie w pogoni za niewiastą życia. I proszę zwrócić uwagę, że dla zmyłki niewiast jest kilka, a wszystkie są ubrane albo w białe, albo czerwone suknie – czyli nasze barwy narodowe! Płynie z tego oczywisty morał, że jak świat światem Turki uganiają się za pięknymi Polkami! :-D A nóżka sama chodzi do tańca, nieprawdaż?W klipie, dokładnie w 3:45 minucie – absolutnie kultowa scena w historii wideografii tureckiej, w której Murat biegnie przez wiszący most nad rwącą rzeką! Świetny montaż! Allachu, ale jak on biegnie – mistrzostwo! A propos blondynów brunetów i szatynów, to mam dla Państwa powalającą wiadomość, więc na wszelki wypadek proszę usiąść – otóż w tureckiej systematyce typów ludzkich rozróżnia się dwa typy: – esmer (odpowiednik naszego bruneta, ale nie do końca, o czem za chwilę) oraz – sarışın – blondyn , a właściwie blondynowaty czy blondynopodobny. Żeby ktoś był esmer, to nie wystarczy, że będzie mieć czarne włosy!!! Musi mieć jeszcze i oczicziornyje, i, przede wszystkim, ciemną karnację. Jeśli ma „kolorowe” oczy (zielone, niebieskie czy szare i/lub jasną karnację, to kicha – przechodzi do grupy blondynów!Coś takiego, jak typ pośredni pn. szatyn nie istnieje. Niby jest słowo kumral, ale to z kolei stosuje się do opisania włosów ciemno-blond, orzechowych lub jasnobrązowych, ale nie do typu urody. Udzielającą mi tych rewelacji koleżankę z pracy, rodowitą Turczynkę, zamęczyłem pytaniami „A ten czy tamten to też blondyyyynnn?????” Spłakałem się przy tym ze śmiechu, ale dziewczę obstawało przy teorii jak wyżej. To skoro już Państwo wiedzą to, co i ja, koniecznie muszę zagrać Pierwszego Blondyna Republiki Turcji! Piosenka pochodzi z albumu „10” z 2017 roku, ale lansują ją teraz. „ÇokAğladım“ (“Bardzo płakałem”) pieje Pan Tarkan. Czy wakacje 2020 w Turcji to już tylko marzenie? Moi drodzy, gdy zacząłem pisać ten tekst sytuacja wyglądała bardzo optymistycznie, 13 czerwca br. Turcja otworzyła granice dla turystów i zaprawdę wyglądało, że z opóźnieniem, bo opóźnieniem, ale tegoroczny sezon wakacyjny rozpocznie się wreszcie również dla polskich turystów, no i dla mnie jako ich przewodnika. Ledwieśmy się ucieszyli, to już w obu krajach nastąpił wzrost zachorowań; co więcej, strona Polska zwleka z udzieleniem zgody na zorganizowane wyjazdy zagraniczne poza UE tudzież połączenia lotnicze normalne i czarterowe pomiędzy Polską a Turcją. Żeby było jeszcze ciekawiej, tłumaczy się w tym polityką UE (od kiedy to Polska, enfant terrible Unii Europejskiej, słucha jej przykazań i się do nich stosuje?) W rezultacie biura podróży przekładają rozpoczęcie tegorocznych wakacji o kolejne tygodnie. Wszystko to jest bardzo frustrujące, również dla nas, polskojęzycznych przewodników, którzyśmy postawili na Turcję (no bo Ci, co wybrali Grecję, Cypr czy Hiszpanię już rozpoczęli pracę). Z każdym dniem tracę kolejną porcję nadziei, a moja tęsknota za Krajem Czterech Mórz rośnie. W tym nastroju wisielczym będąc, usłyszałem w któregoś poranka Powerturku najbardziej gorzki hit tego roku. Zatytułowany skromnie „Yaz” („Lato”), jest w istocie coverem utworu napisanego i zaśpiewanego niegdyś przez Sezen Aksu w wykonaniu Sułtana Pieśni Tureckiej Ferhata Göçera. Tekst piosenki jest lekki jak pianka ayranu i dość frywolny. Żebyście Państwo zrozumieli, dlaczego jest gorzki, to fragmencik zamieszczam poniżej: Yaz bitmeden gel Yapraklarım solmadan Narlar olmadan gel Gün devrilmeden Yeşil erik beyaz örtüye konmadan gel Doya doya seviş benimle hadi Açık saçık konuş benimle hadi Buram buram yaseminler tüterken Alev alev tutuş benimle hadi Przybądź nim skończy się lato I nim zwiędną liście Przybądź nim nastąpią granaty (red.: zbiera się je w październiku) Nim skończy się jasność dnia I nim na białe obrusy położą zielone śliwki (red.: przysmak typowo turecki, kwaśne jak diabli, je się je posypując solą i przepijając raky) Dalejże, kochaj się ze mną aż do przesytu! Rozmawiaj ze mną o „tych sprawach” Podczas gdy jaśminy wystrzeliwują upojnym zapachem Dalejże, wybuchnij ze mną w płomieniem, Letni Hymn Republiki Turcji 2020..? Wracając do istot baklawiastych, to gdzieś tak od kwietnia wyczekuję jak kania dżdżu tej jednej, jedynej piosenki w żwawym tempie, zaśpiewanej przez jakiegoś pięknego baklawca, której tekst o miłości byłby odpowiedni do wyrażania nim mojej miłości do Turcji. Takiej pieśni nadaję tytuł Letniego Hymnu Republiki Turcji i przyznaję w tej prestiżowej kategorii Złotego Orhana. Tymczasem, w temacie, nomen omen, plaża, tak samo jak w roku ubiegłym. Baklawy chyba się jeszcze nie obudziły albo obudziwszy się ze snu zimowego, zapadły ponownie w sen kwarantannowy. Nawet pewny kandydat do tytułu, piosenka reklamująca lody Cornetto Algidy – niechybny zwiastun lata w Turcji – została w tym roku powierzona kobiecie, w dodatku takiej, której nie trawię i którą całą dostępną mi mocą sprawczą zwalczam od początku jej kariery!!! Zawód totalny!!!Jak mogli dać do zaśpiewania zwiastun lata tej „Lisieckiej”??? Koszmar. Aliści, na bezbaklawiu i lokum baklawa – bolesną próżnię wypełniła niewiasta i to w jakim stylu! Dlatego, mili Państwo, łamiąc wszystkie zasady i regulaminowe przepisy, tytuł Letniego Hymnu Republiki Turcji AD 2020 oraz Złotego Orhana przyznałem Fundzie Arar i jej piosence pt. „Doldur Yüreğimi“ (“Napełnij me serce”). Złamanie zasad jest tym bardziej symboliczne, że piosenka jest w oryginale azerska (napisana przez małżeństwo Leyli i Hakana Erolów dla wokalistki azerskiej o wdzięcznym pseudonimie Röya, czyli po tur. Rüya, czyli Marzenie senne). Słowa tureckie spłodził Sinan Wszechczasów Akçıl i żeby nie było, że Państwo nie mogą ocenić, czy pieśń jest wystarczająco amorosa, żeby opiewać nią Turcję, króciutki urywek przytaczam : Refren turecki: Doldur yüreğimi yüreğim sensiz bomboş bir yer Ben sana bakınca anlarım cennet nasıl bir yer Yap sen gereğini nefesim son kez senin olsun Aşkım hayat sana feda olsun Tłumaczenie: Napełnij me serce, bez ciebie serce me jest pustkowiem Gdy spojrzę na cię, zrozumiem, jakim miejscem jest raj Ty rób to, co konieczne, mój oddech niech ostatni raz twoim będzie Moja miłość, me życie niechaj będą tobie poświęcone Nieskromnie zauważę, że patrząc na najpiękniejszą na świecie, bajecznie piękną Turcję czy też w śliczne ślepia jakiegoś tureckiego „blondyna”, dokładnie rozumie się pojęcie raju, nieprawdaż? A że się przy tym często traci łaskę uświęcającą? Cóż, c’est la vie, zdarza się w najlepszych rodzinach! No przyznajcie, że zarówno Pierwsza Małżonka Nasza jak i Sinanek spisali się na medal! :-D Duetem zaczęliśmy i duetami skończymy, bo tymi też sypnęło nieco w tym roku. Większość z nich wielce udana, toteż bez dalszych wywodów przejdźmy do nich czem prędzej: A/ To bodaj najbardziej niespodziewany duet roku – Sıla i Emre Altuğ w piosence “Zahmet Olmazsa” (“Jeśli to nie będzie kłopot”) B/ Duet z epickim rozmachem popełnili Mustafa Ceceli i Irmak Arıcı – “Gün Ağırmadan” („Nim wstanie dzień”) – w filmie bohaterem pierwszoplanowym jest Sztambuła – słuchając, pieśni, paście oczy tym cudem nad cudami! C/ Bezbolesny, na wskroś letni i sympatyczny duet pt. “Mod” (“Tryb”) popełnili za to inny Mustafa – Sandal – i wschodząca gwiazda piosenki tureckiej Zeynep Bastık. Klip jest, oczywiście, stosownie „sempa” (tur. sympatyczny/a/e/i). D/ Ładny rezultat od strony muzyczno-tanecznej dała również współpraca Ozana Doğulu z Simge (naszą Miss Turcji z 2018) pt. “Ne Zamandır” (“Od jak dawna?”) I to byłby w zasadzie koniec tej audycji, ale ja muszę, korzystając z okazji, pouprawiać trochę prywaty muzycznej, dlatego na grand finale – Grand Dame de la chanson turque Sezen Aksu w premierowym klipie do najzupełniej premierowej piosenki „Ben De Yoluma Giderim“ („Ja, też, pójdę swoją drogą”) z kolejnego albumu pieśniarki pt. „Demo 2” (niech no ja tylko dotrę do Raju, niech no tylko wyskoczę do bodrumskiej mariny! Natychmiast rzucę się do sklepiku D&R i jako pierwszą kupię właśnie tę płytę!) Zwróćcie uwagę na pomysłowe wykorzystanie charakterystycznych, stambulskich tablic ulicznych do wyświetlania tekstu piosenki. Zabieg prosty, ale jakże udany – genialny przykład klipu kręconego w czasach zarazy! Nastrój, uprzedzam, smętny, ale bez żadnego patosu i drama queen; Sezen – na przekór temu, czego byśmy się po niej spodziewali – śpiewa o rozstaniu tak sucho, jakby czytała newsa w telewizyjnym dzienniku. Klasa sama w sobie! <3 I to tyle, moi mili! Mam nadzieję, że przynajmniej jedna z piosenek powyższej audycji przypadła Wam do gustu! Nie wiem, kiedy dane mi będzie wrócić na łamy Tur-tur Bloga, ale inszallach do zobaczenia! Görüşmek üzere! Całuję Was pomarańczowo, mandarynkowo, arbuzowo, melonowo i granatowo! xo xo xo…xo xo xo…xo xo xo… A dla Księcia Pomarańczy, który wyrośnie na Baklawę Pierwszej Klasy, specjalne e-całuski o smaku czystka, który dzielny jak Aslan młody chłopiec zbierał wraz z Rodzicami na leśnych polankach Gór Taurus (o tak zbierał, tutaj kliknijcie aby zobaczyć, sprytnie dopisała Skylar):

muzyka turecka hity 2019